Poznań: Muzyka kontra dopalacze

W Dzień Wagarowicza w poniedziałek, 21 marca, odbędzie się koncert pod hasłem "Artyści przeciwko dopalaczom i innym używkom". W Hali Arena w Poznaniu zagrają Pectus, Volver, Blue Cafe, Varius Manx, Manchester, Stachursky i Papa D.

Wyżej wymienieni artyści wystąpią dla gimnazjalistów i licealistów z całej Polski. Początek darmowego koncertu o godzinie 13. Wcześniej w Urzędzie Miasta Poznania odbędzie się konferencja prasowa z udziałem m.in. minister zdrowia Ewy Kopacz, prezydenta miasta Ryszarda Grobelnego, Stachursky'ego, Tomka Szczepanika (Pectus), Pawła Stasiaka (Papa D) i Mariusza Totoszko (Volver).

Reklama

W ostatniej chwili z listy wykonawców wypadli Bracia, jak sami informują - "z przyczyn niezależnych od zespołu".

W ubiegłym roku, na podstawie decyzji wydanej 2 października przez Głównego Inspektora Sanitarnego, w asyście policji zostało zamknięte 1378 sklepów oferujących dopalacze. Mimo tej spektakularnej akcji problem nie zniknął całkowicie z polskich szkół.

"Dlatego niezwykle istotne jest uświadamianie młodzieży o ryzyku, jakie niosą za sobą wszelkiego rodzaju używki, a któż lepiej trafi do młodzieży, jeśli nie ich idole - gwiazdy polskiej sceny muzycznej?" - zapowiada organizator koncertu.

"Jesteśmy zdecydowanymi przeciwnikami tego typu używek. Dopalacze zabierają zdrowie, marzenia, karierę, niekiedy nawet życie. Ograniczają naszą świadomość i zabijają emocje. Są to niezwykle niebezpieczne środki. Chcemy, aby jedynym ogólnodostępnym dopalaczem była muzyka" - mówi zespół Volver do swoich młodych fanów.

Dominika Gawęda i Paweł Rurak - Sokal z Blue Cafe dodają: "Kupowanie dopalaczy to czubek góry lodowej problemu. Trzeba poznać przyczynę, dlaczego tak się dzieje, a przyczyna to między innymi frustracja spowodowana nadmiarem wirtualnej rzeczywistości, która jest niczym fatamorgana. Niebezpieczna pułapka powoduje, że mnóstwo młodych ludzi wpada w fikcyjny świat fikcyjnego szczęścia, fikcyjnej miłości, fikcyjnego dobrego samopoczucia, a tak naprawdę to oddalanie się od samego siebie. Często powroty są niemożliwe".

Koncert jest apelem nie tylko do młodzieży, ale także do rodziców i nauczycieli, którzy wywierają istotny wpływ na kształtowanie się postaw i zachowań młodych ludzi. Stąd też obecność legendy lat 80., dawniej zespołu Papa Dance, dzisiaj trafiającego ze swoimi przebojami i do młodszych słuchaczy - Papa D.

"Trudno powiedzieć, czy konkretny artysta może mieć aż taki wpływ, żeby cokolwiek zmienić. Zawsze najwięcej może pomóc najbliższe otoczenie. Mam jednak nadzieję, że koncertem, w którym bierzemy udział, każdy z nas opowiada się po konkretnej stronie. Może dzięki temu kilku 'kolekcjonerów' zrozumie, że nie warto truć się chemią z dopalaczy" - liczy Paweł Stasiak, lider grupy.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada dalszą walkę z dopalaczami.

Dowiedz się więcej na temat: muzyka. | Poznań | koncert | dopalacze | Pectus | Blue Cafe | Stachursky | Papa D

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje