Porażka jurora "Mam talent"

Film o zaskakującej karierze Paula Pottsa, zwycięzcy pierwszej edycji "Britain's Got Talent", nie zostanie nakręcony. Powód? Brak chętnych do zagrania głównej roli.

Stworzenie tego filmu było pomysłem, jak łatwo się domyślić, Simona Cowella - jurora brytyjskiej edycji "Mam talent" i muzycznego magnata. Do tego zadania wynajął on filmowca Matthew Vaughana ("Przekładaniec", "Gwiezdny pył", "Harry Brown").

Reklama

Niestety, panom nie udało się znaleźć aktora, który wcieliłby się w rolę śpiewającego operowe arie sprzedawcę telefonów komórkowych. Na domiar złego w obraz nie chciały zainwestować wytwórnie filmowe.

"To byłby znakomity film. Simon i ja wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Scenariusz był wspaniały. Naprawdę nie mogłem się doczekać zdjęć, uważam, że byłby to wielki hit" - powiedział Matthew Vaughn.

Przypomnijmy sobie, w jakich okolicznościach Paul Potts stał się bohaterem Wielkiej Brytanii:

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje