Piraci trzęsą rynkiem

95 procent piosenek ściąganych z internetu to nielegalne pliki.

Mimo tego sprzedaż muzyki cyfrowej rośnie z roku na rok.

Reklama

Muzyka sprzedawana w postaci cyfrowych plików odpowiada już za 20 proc. sprzedaży, jaką notuje cały przemysł muzyczny (w 2007 r. było to 15 proc.). Pod względem udziału dystrybucji online muzykę wyprzedzają tylko gry komputerowe, których 35 proc. sprzedaje się w postaci legalnych pobrań z sieci - czytamy w "Rzeczpospolitej".

"Cyfrowa muzyka mogłaby się stać lekarstwem na piractwo, gdyby jej cena była atrakcyjniejsza niż w przypadku tradycyjnych płyt" - komentuje Magda Borowik, analityk firmy IDC Polska. W iTunes większość piosenek kosztuje 99 centów amerykańskich, a Apple zapowiedziało właśnie podwyżkę cen najpopularniejszych plików do 1,29 dol. Oznacza to, że np. kupowany w iTunes cały album muzyczny nie jest tańszy niż większość płyt z tradycyjnego sklepu.

Prawdopodobnie z tego powodu iTunes nie jest oficjalnie dostępny w Polsce.

"Co jakiś czas otrzymujemy oficjalne zapytania od Apple'a w tej sprawie, ale nic z nich nie wynika" - mówi dziennikowi Andrzej Kuśmierczyk, kierownik wydziału licencji ZAiKS.

Jak dodaje Jacek Klubiński z Polkomtelu, operatora sieci Plus, która w 2008 r. uruchomiła sklep Muzodajnia, w Polsce nie sprawdzi się model płacenia za pojedyncze piosenki.

Dowiedz się więcej na temat: trzęsienie ziemi | muzyka | piraci

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje