Muzyczne głosy wyborcze

"Są nas miliony" - przekonywał duet blondwłosych bliźniaczek z grupy 2Sisters w kampanii wyborczej Grzegorza Napieralskiego. Lider SLD uzyskał zaskakująco dobry wynik, a my przed II turą przyglądamy się muzykom wspierającym Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego.

Piosenka mało znanej grupy 2Sisters wzbudziła sporo kontrowersji, być może także dlatego, że był to jedyny wyborczy utwór w tegorocznej kampanii prezydenckiej. "Strzelił sobie w kolano takim kawałkiem" - napisał na naszym forum "qca". "To jest dobre do remizy strażackiej" - dodała "mrusia". Nagranie cieszyło się jednak sporą popularnością w internecie, a Napieralskiemu w jakimś sensie udało się trafić do młodych ludzi.

Reklama

Zobacz teledysk do piosenki "Są nas miliony" 2Sisters:

Politycy od zawsze lubią grzać się w cieple sławy gwiazd muzyki, filmu czy sportu. Na listach komitetów wspierających Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego roi się od znanych nazwisk.

58-letniego kandydata Platformy Obywatelskiej wsparli m.in. wokalistka Maanamu Kora, kompozytor muzyki filmowej Zbigniew Preisner, piosenkarka i reżyserka Maria Sadowska, jazzowa wokalistka Aga Zaryan (pierwsza Polka w legendarnej wytwórni Blue Note) czy znany z grupy VOX Witold Paszt (w 2001 roku popierał w kampanii parlamentarnej Sojusz Lewicy Demokratycznej). Z kolei podczas koncertu "Solidarnie dla powodzian" w Warszawie, który był spotkaniem Komorowskiego z sympatykami, zaśpiewali m.in. Kayah, Kora, Mrozu i zespół Feel. Do głosowania na obecnego marszałka Sejmu i p.o. prezydenta namawiali także Maryla Rodowicz i Skiba z Big Cyca.

Ten ostatni zespół wielokrotnie wypowiadał się na tematy polityczne, szczególnie na początku swojej działalności. Przed kilkunastu laty Skiba i spółka zadarli z politykami prawicowego ZChN-u za sprawą płyty "Wojna plemników" z 1993 roku (poszło głównie o okładkę). W ostatnich latach Big Cyc znów zajął się polityką, czego efektem piosenki "Złoty warkocz" (o posłance Samoobrony Renacie Beger), "Moherowe berety" czy "Szambo i perfumeria", w których dostało się m.in. ojcowi Tadeuszowi Rydzykowi i Radiu Maryja oraz braciom Kaczyńskim.

Co ciekawe, w latach 2002-2007 interesami zespołu zajmowała się firma Rebel Music, prowadzona przez Monikę Wielichowską, od 2007 roku posłankę... Platformy Obywatelskiej, wcześniej radną powiatową i starościną kłodzką z ramienia tej partii.

Zobacz teledysk "Warto rozmawiać" Big Cyca poświęcony Janowi Pospieszalskiemu [dziennikarz został nazwany przez zespół "PiS-Ronaldo"]:

PO w ostatnich wyborach parlamentarnych (2007) popierał Paweł Kukiz, który z czasem politycznie zaczął przesuwać się coraz bardziej na prawo. W efekcie autor przeboju "ZChN zbliża się" (1992) w pierwszej turze tegorocznych wyborów prezydenckich zdecydował się oddać głos na Marka Jurka, współzałożyciela... ZChN-u. W społecznym komitecie poparcia dla tego prawicowego polityka znalazł się też m.in. Robert "Litza" Friedrich, szef Arki Noego, znany także z 2Tm2,3, a wcześniej m.in. Acid Drinkers.

Wśród muzyków wspierających 61-letniego prezesa PiS nie znajdziemy wielu głośnych nazwisk z pierwszych stron gazet czy czołówek list przebojów. Młodsi słuchacze mogą kojarzyć obdarzoną obfitym biustem Iwonę Węgrowską (utwór "Pokonaj siebie" nagrany z grupą Feel).

Lidera PiS wspiera wielu ludzi związanych ze środowiskiem jazzowym, jak choćby Włodzimierz Nahorny, Marek Bałata, Andrzej Dąbrowski, Włodek Pawlik (autor nagradzanej muzyki do filmu "Rewers"), a także piosenkarze Przemysław Gintrowski, Piotr Szczepanik, Andrzej Rosiewicz, Wanda Warska, Dorota Lanton, Halina Frąckowiak, kompozytor muzyki filmowej Michał Lorenc, Sławomir Kowalewski i Marian Lichtman z Trubadurów oraz niepokorny góral Andrzej Dziubek z De Press.

"Wolę słuchać Bitlesbitelsów niż np. te zespoły, które dzisiaj są sławne, jak U2 [wymawiając nazwę jako "U-dwa"]" - powiedział niedawno Jarosław Kaczyński pytany o swoich faworytów muzycznych.

Irlandczycy nie mają zbyt wielkiego szczęścia do polskich polityków - wystarczy przypomnieć ogromne oburzenie polskich fanów U2 po wypowiedzi byłego wicepremiera Grzegorza Schetyny (PO), który porównał rząd Donalda Tuska do popularnego kwartetu.

"Nieudolne wykorzystanie zespołu U2 w infantylnych, nie mających sensu politycznych zagrywkach wzbudza uśmiechy politowania na twarzach nie tylko polskich, ale również zagranicznych fanów irlandzkiej grupy" - pisali w podniosłym tonie sympatycy zespołu.

"Nie wierzę politykom" - śpiewał swego czasu Tomasz Lipiński z Tiltem. Po kilkunastu latach uwierzył i poparł Platformę w wyborach w 2007 roku. Teraz jakoś nie słychać o jego udziale w kampanii Komorowskiego. Na tyły wycofał się także Krzysztof Cugowski, sympatyk Prawa i Sprawiedliwości, członek honorowego komitetu poparcia Lecha Kaczyńskiego w 2005 roku.

Wokalista Budki Suflera w tym samym roku wygrał wybory do Senatu (z listy PiS), lecz po dwóch latach miał już dość i w przedterminowych wyborach nie wystartował. "Dziękuję i przepraszam ludzi, których w jakiś tam sposób zawiodłem tym, że nie kontynuuję tego" - powiedział Cugowski na zakończenie przygody z polityką.

Dowiedz się więcej na temat: "Wyborcza" | 'Wyborcza' | ZChN | U2 | Prawo i Sprawiedliwość | głosy | głos | muzyczne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje