Reklama

Michael Hutchence: Samobójstwo czy wypadek?

Dokładnie 15 lat temu (22 listopada 1997 roku) wokalista Michael Hutchence z zespołu INXS został znaleziony martwy w jednym z pokojów hotelowych w Sydney. Choć według oficjalnych ustaleń policji artysta popełnił samobójstwo, przyczyny śmierci do dziś budzą wątpliwości.

Przypomnijmy, że niespełna 38-letniego artystę znaleziono uduszonego paskiem ze skóry węża. Wokalista był nagi, a w jego organizmie wykryto alkohol i narkotyki.

Reklama

Co więcej, śmierć Michaela Hutchence'a - samobójczą czy też przypadkową - poprzedzało pasmo dramatycznych wydarzeń.

Bez zapachu, bez smaku, bez sukcesu

W życiu Michaela Hutchence'a nie działo się dobrze na wiele lat przed jego śmiercią. Jak wspominają osoby dobrze znającego australijskiego wokalistę, popularność była dla niego jak tlen. Nie mógł bez tego żyć. Niestety, w latach 90. nadmuchana sukcesem bestsellerowych albumów "Kick" (1987 r.) i "X" (1990 r.) sława grupy INXS zaczęła blednąć.

Zespół zaczął staczać się do światowej drugiej ligi, co Michael Hutchence z trudem był w stanie przełknąć. Zwłaszcza, gdy w tym samym czasie jego przyjaciel Bono z U2 urastał ze swoim zespołem do miana grupy numer jeden.

Boleśniejsze od spadku popularności była 80-procentowa utrata zmysłów smaku i węchu, będąca wynikiem nieszczęśliwego wypadku, który artyście przydarzył się w 1992 roku. W trakcie wycieczki rowerowej po Amsterdamie z ówczesną partnerką, modelką Heleną Christensen, wokalista został potrącony przez taksówkę i doznał urazu czaszki.

Dwutygodniowe leczenie w jednej z kopenhaskich klinik nie przyniosło efektu, a czerpiący świat pełnią zmysłów artysta musiał pogodzić się z nową, ograniczoną percepcją. Nie potrafił.

Zobacz klip INXS do przeboju "Suicide Blonde":


Depresja, agresja i romans

Znajomi Michaela Hutchence'a i koledzy wokalisty z INXS przyznają, że od tamtej pory artysta często wpadał w depresję lub miewał ataki niepohamowanej agresji.

Podczas sesji nagraniowej albumu "Full Moon, Dirty Hearts" (1993 r.) wokalista miał zaatakować nożem basistę Garry'ego Beersa. To był tylko jeden z wielu incydentów, które miały wówczas miejsce.

"W trakcie sześciu tygodni nagrań Michael groził lub fizycznie zaatakował prawie każdego z członków zespołu" - przyznał Beers.

W tym czasie rozpadł się związek Michaela Hutchence'a z Heleną Christensen. Nową partnerką artysty została brytyjska prezenterka telewizyjna Paula Yates, wówczas żona Boba Geldofa i matka trójki dzieci współtwórcy Live Aid. Romansu nie udało się ukryć przed wścibskimi mediami, a Michael Hutchence ponownie trafił na pierwsze strony gazet, choć niekoniecznie z przynoszących chlubę powodów. Jednym z nich było pobicie paparazzo.

Zobacz klip INXS do przeboju "Baby Don't Cry":


Tęsknota za dzieckiem

Kilka miesięcy po rozwodzie Pauli Yates z Bobem Geldofem w 1996 roku na świat przyszła Heavenly Hiraani Tiger Lily Hutchence, córka prezenterki i wokalisty. Michael Hutchence był zakochany w dziewczynce, niestety obowiązki zawodowe powodowały, że nie zawsze mógł być przy niej.

Feralnego 22 listopada 1997 roku przebywający w Sydney artysta - INXS przygotowywali się do trasy koncertowej po rodzimym kraju - oczekiwał niecierpliwie na decyzję sądu, który miał wyrazić zgodę na przyjazd Pauli Yates i czwórki jej dzieci do Australii, na co nie zgadzał się Bob Geldof.

Sfrustrowany Michael Hutchence niemożliwie tęsknił za swoją małą córeczką i był mocno przygnębiony niepewnością co do przylotu Pauli Yates i dzieci. Dzień przed śmiercią, podczas kolacji z ojcem Kellandem Hutchencem, wokalista był wyraźnie przygnębiony sytuacją.

Po kolacji spotkał się aktorką Kym Wilson i jej ówczesnym partnerem Andrew Reymentem. W trójkę pili alkohol w pokoju hotelowym Michaela Hutchence'a aż do 4.50 rano. Tuż przed wyjściem pary z apartamentu hotelowego, artysta miał prosić aktorkę i jej chłopaka, by z nim zostali na wypadek niekorzystnej decyzji sądu.

Kym Wilson i Andrew Reyment byli ostatnimi, którzy widzieli wokalistę żywego.

Zobacz klip INXS do przeboju "Never Tear Us Apart":


Desperacki krzyk o pomoc

O 5.30 do Michaela Hutchence'a zadzwoniła Paula Yates, by poinformować partnera, że rozstrzygnięcie sądu przesunięto na 17 grudnia i z tego powodu musi odwołać przylot do Australii.

"Nie wiem, czy dam radę żyć bez widzenia się z Lily Taiger" - miał powiedzieć kochance podczas rozmowy.

Zdesperowany wokalista INXS dwukrotnie telefonicznie rozmawiał z Bobem Geldofem, by namówić go na wyrażenie zgody na przyjazd dzieci do Australii. Michael Hutchence miał ponoć być agresywny i groził byłemu mężowi Pauli Yates. Wreszcie błagał go o zgodę. Bezskutecznie.

Później artysta próbował się skontaktować z menedżerką Marthą Troup i zostawił na jej automatycznej sekretarce dwie wiadomości. Pierwsza z nich brzmiała: "Martha, tu Michael. Mam k***a tego wszystkiego dosyć". W drugiej wiadomości głos artysty brzmiał "wolno i głęboko".

Kolejną osobą, u której desperacko poszukiwał pomocy i wsparcia, była eks-partnerka Michelle Bennett. Piosenkarz błagał ją "pijanym, zapłakanym i zdenerwowanym głosem" o spotkanie. Rozmawiali o 9.50.

Wystraszona Michelle Bennett pojawiła się w hotelu byłego chłopaka godzinę później, ten jednak nie otworzył jej drzwi. Był już wówczas martwy.

Zobacz klip INXS do przeboju "Need You Tonight":


Samobójstwo czy wypadek?

Ciało Michaela Hutchence'a odkryła hotelowa pokojówka o godzinie 11.50.

"Był w pozycji klęczącej z twarzą opartą o drzwi. Zawiązał pasek ze skóry węża na mechanizmie zamykającym automatyczne drzwi i tak mocno szarpnął głową do przodu, że rozerwał klamrę" - czytamy w raporcie policji.

Sekcja zwłok wykazała obecność w organizmie Michaela Hutchence'a alkoholu, kokainy, prozaku oraz innych leków uspokajających.

Po zamknięciu dochodzenia policja oficjalnie oświadczyła, że przyczyną śmierci 37-letniego wówczas Michaela Hutchence'a było samobójstwo przez powieszenie.

Dwa lata po śmierci partnera Paula Yates zadeklarowała wbrew wcześniejszym zeznaniom, że przyczyna śmierci jej partnera mogła być zupełnie inna.

Michael Hutchence miał zginąć w wyniku nieszczęśliwego wypadku spowodowanego asfiksją autoerotyczną. To praktyka seksualna polegająca na pozbawianie organizmu tlenu w celu osiągnięcia zaspokojenia erotycznego. Jedną z metod wyczerpania tlenu jest m.in. samoduszenie poprzez zaciskanie szyi np. paskiem.

Teorię o przypadkowym uduszeniu miał potwierdzać brak listu pożegnalnego. Pomimo oficjalnego stanowiska policji i koronera, wielu fanów i znajomych wokalisty INXS wierzy, że to była prawdziwa przyczyna śmierci artysty.

Jak każda nagła śmierć gwiazdy, pewnie i tajemnica śmierci Michaela Hutchence'a już zawsze będzie budzić kontrowersje i wątpliwości.

Czytaj także:

INXS: To już jest koniec

Dowiedz się więcej na temat: wypadku | wypadek | samobójstwo | INXS | Michael Hutchence | rocznica śmierci

Reklama

Wasze komentarze (52)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje