George Michael odpiera zarzuty Noela Gallaghera

George Michael, brytyjski gwiazdor muzyki pop, zdecydował się wdać w wojnę na słowa z Noelem Gallagherem, gitarzystą grupy Oasis. Ten niedawno skrytykował wokalistę za jego nową piosenkę "Shoot The Dog" i towarzyszący jej teledysk. Użył nawet pod jego adresem słów "kłamca" i "pozer".

Utwór "Shoot The Dog" jest atakiem na premiera Wielkiej Brytanii, Tony'ego Blaira i jego politykę uległości wobec Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Według Gallaghera, człowiek, który przez tak długi czas ukrywał przed całym światem, że jest homoseksualistą, nie ma prawa krytykować zachowań Blaira. W jego ustach jest to bowiem zwykła hipokryzja.

Tymczasem George Michael uważa, że to raczej Noel jest w tej sytuacji nie w porządku, bo krytykując nie potrafi zaoferować niczego w zamian i brakuje mu oryginalności.

"Gdybym miał dla niego jakikolwiek szacunek, to jego słowa by mnie zmartwiły, ale szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że on nawet nie zrozumiał słów piosenki. Bo co by nie mówić, to raczej nie można stwierdzić, że jest on człowiekiem inteligentnym. Od 10 lat gra tę samą muzykę i wykorzystuje te same chwyty, aby zainteresować nią publiczność. Uważam, że jeśli ktoś decyduje się już krytykować inną osobę, to powinien być w tym chociaż oryginalny i mieć coś interesującego do powiedzenia, a on nawet nie wie co to oryginalność" - powiedział George Michael.

Wokalista przyznał jednocześnie, że został poproszony o napisanie hymnu letnich Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się w 2004 roku w Atenach.

Dowiedz się więcej na temat: zarzuty | Michael | Georgios Panayiotou | Noela Gallaghera | george | George Michael

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje