Frankie Knuckles, pionier muzyki house, nie żyje

W wieku 59 lat zmarł producent Frankie Knuckles, nazywany "ojcem chrzestnym muzyki house".

Frankie Knuckles zmarł w swoim domu w poniedziałek, 31 marca. O śmierci producenta poinformował jego partner biznesowy Frederick Dunson. Przyczyna zgonu nie jest jeszcze znana; media podawały, że producent chorował na cukrzycę.

Reklama

Frankie Knuckles muzyczną karierę rozpoczął jako DJ w Nowym Jorku w latach 70.; później przeniósł się do Chicago. Połączenie muzyki disco i soulu sprawiło, że na scenie pojawiła się muzyka house (Knuckles był DJ-em w klubie Warehouse).

W późniejszych latach remiksował nagrania Michaela Jacksona, Diany Ross, Whitney Houston, Chaki Khan, Pet Shop Boys i Lisy Stansfield.

W 2004 roku Chicago uhonorowało Knucklesa ulicą jego imienia w miejscu, gdzie działał klub Warehouse. Co ciekawe, pomagał w tym Barack Obama, ówczesny senator z Illinois.

"Jestem zdruzgotany pisząc, że mój przyjaciel Frankie Knuckles odszedł... W tej chwili nie jestem w stanie napisać nic więcej" - napisał na Twitterze gwiazdor house David Morales.

"Prawdziwy pionier muzyki dance" - skomentował Questlove z grupy The Roots. "Nie potrafię policzyć sposobów, w jaki na mnie wpłynął, ale nigdy go nie zapomnę" - dodał DJ Roger Sanchez.

Dowiedz się więcej na temat: muzyka. | śmierć

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje