Ariana Grande obraziła się na Kościół z powodu... Harry'ego Pottera

20-letnia amerykańska wokalistka Ariana Grande wyznała, że przestała być katoliczką podczas pontyfikatu Benedykta XVI.

Dorastająca Ariana Grande z czasem zaczęła kwestionować stanowisko Kościoła w takich sprawach jak małżeństwa homoseksualne czy stosunek do serii książek o Harrym Potterze.

Reklama

Część duchowieństwa, w tym Benedykt XVI, jeszcze jako kardynał Ratzinger, przestrzegała przed powieściami J.K. Rowling jako rzekomo propagującymi praktyki okultystyczne.

To już dla młodej Ariany było zbyt wiele.

"Urodziłam się w rodzinie rzymsko-katolickiej, ale utraciłam wiarę, kiedy papież powiedział, że to, co kocham i to, w co wierzę, jest złe" - powiedziała wokalistka w rozmowie z gazetą "Metro".

"Według Kościoła SpongeBob Kanciastoporty (postać z kreskówki - przyp. red.) jest gejem, grzesznikiem i powinien płonąć w piekle. Czytanie 'Harry'ego Pottera' to grzech. I jeszcze to krytykowanie kobiet pracujących. Miałam tego dojść. Najpierw geje, potem SpongeBob, a teraz Harry Potter? Wynocha z mojego domu! Nie potrzebuję tego" - relacjonuje swój proces myślowy Ariana Grande.

Obrażona wokalistka postanowiła przerzucić się kabałę, mistyczno-filozoficzną szkołę judaizmu. Do wyznawców kabały należą takie gwiazdy jak Madonna czy Demi Moore.

Dowiedz się więcej na temat: Grand | Ariana Grande | Benedykt XVI | Harry Potter

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje