2011: Zaskoczenia roku

Porażka "X Factor" w USA, spór biskupów o Nergala, słynny zespół się rozpadł, inny słynny powrócił, a fani Metalliki bezlitośnie drwili z Jamesa Hetfielda. Działo się!

W naszym rankingu znajdziecie sprawy ważne, a nawet smutne (śmierć Amy Winehouse), jak i wydarzenia mniejszej wagi (Miley Cyrus śpiewa Nirvanę). Starałem się, by każde z nich mieściło się w kategorii zaskoczenia - dużego, małego, ale na pewno interesującego w kontekście szerszych zjawisk.

Reklama

Rozpad R.E.M.

Kiedy rockmani niemający 100 lat ogłaszają, że to już koniec i nie ma już nic, show-biznesowy wywar zaczyna bulgotać, fani wrzucają piosenki na Facebooka, a dziennikarze magazynów ze łzami w oczach i patosem w piórze biorą się za podsumowania (z niżej podpisanym włącznie). R.E.M. uznali, że rola dinozaurów ich nie interesuje. Zostawili sympatykom kawał znakomitej muzyki.

Nergal politycznym tematem numer dwa (po Smoleńsku, jakże by inaczej)

Adam Darski, chcąc nie chcąc, stał się symbolem satanizmu, lewactwa, zgorszenia publicznego, po prostu Zła. O jego udziale w programie "The Voice Of Poland" z imponującą zapalczywością dyskutowali najważniejsi hierarchowie Kościoła Katolickiego, politycy, socjologowie, internauci. Prezes TVP w końcu przeprosił, że wpuścił diabła na antenę i zapowiedział, że czorta pogoni. Może nie wodą święconą, ale nieprzedłużeniem umowy na pewno.

Metallica z Lou Reedem

Ich wspólna płyta "Lulu" została zmiażdżona przez krytykę i fanów Metalliki. Z Jamesa Hetfielda zaczęli naśmiewać się niemiłosiernie, kiedy ten ryknął w utworze "The View", że jest stołem. Teraz obrażeni sympatycy metalowej legendy nie tracą żadnej okazji, by przypomnieć mu, że jest stołem.

Zobacz teledysk do "The View":


Śmierć Amy Winehouse

Kiedy artystka umiera w wieku 27 lat, zawsze jest to szokiem, niezależnie od tego, jak się prowadziła. Amy odeszła jako jeden z największych głosów XXI wieku, ale też jako osoba zagubiona, zaszczuta, nierozumiana.

Ozzy w reklamie z Justinem Bieberem

Wszystko jest komercją i żadne krzyki nie przekonają sceptyków show-biznesu, że czarne jest białe. Metalowy "książę ciemności" obok pięknego niczym lalka Barbie 17-letniego idola w reklamie sieci sklepów - ciekaw jestem, ilu fanów Black Sabbath złapało się za głowę. Przy okazji - reaktywacja "Sabatów" zaskoczyła nie mniej, a nawet bardziej. Spekulacji na ten temat było co niemiara, ale mało kto wierzył, że może się to ziścić. A jednak!

Zabawna reklama z udziałem Ozzy'ego i Justina:


Miley Cyrus śpiewa Nirvanę

Kolejny międzypokoleniowy most, z którym trudno się pogodzić wielu fanom muzyki. Gwiazdka Disneya, produkt od stóp po czubek głowy, bierze się za grunge'owy hymn lat 90. Fani Kurta Cobaina przeżyli szok, ich oburzenie było totalne, i mało kto zauważył, że Miley ma niezłe głosisko do rockowych numerów.

Miley Cyrus w przeboju Nirvany - profanacja?


Gabriel Fleszar w "The Voice Of Poland".

Że telewizyjne konkursy wcale nie są dla amatorów z ulicy - to już wiemy. Ale sprawy zaszły ostatnio jeszcze dalej. Do programów zaczęli uderzać wokaliści mający na koncie albumy, a nawet przeboje! Czego tam szukają? Utraconej popularności? Jeszcze większej popularności?

Gilmour z Watersem na jednej scenie

Byli liderzy Pink Floyd podobno się nie znoszą. Od dobrych 30 lat. Wciąż jednak żywią do siebie szacunek. Pewnie z tego powodu David Gilmour przyjął propozycję Rogera Watersa i zagrał w utworze "Comfortably Numb" podczas londyńskiego koncertu Watersa. Później na scenie pojawił się również Nick Mason, perkusista Floydów. A Rick Wright patrzył na to wszystko z nieba i pewnie się uśmiechał. Może nawet im pomachał.

Supersupergrupa

Tak różni i zarazem tak znani artyści w jednym zespole? W skład Superheavy weszli: Mick Jagger (The Rolling Stones), Dave Stewart (Eurythmics), A.R. Rahman (laureat Oscara za muzykę do "Slumdoga"), Joss Stone i Damian Marley. Zdania na temat ich płyty są podzielone, jedno nie ulega wątpliwości: świetnie się razem bawili.

Odbicie rynku

W Stanach Zjednoczonych sprzedano w 2011 roku o cztery miliony płyt więcej niż w 2010. To przełamanie kilkunastoprocentowych spadków rok do roku. Rynek amerykański zazwyczaj wyprzedza rynki światowe jeśli chodzi o tendencje. Oznacza to, że fonografię czeka niezły rok. Żadne spektakularne bankructwa wytwórni płytowych się nie szykują. Przechodzenie z nośników fizycznych na muzykę cyfrową odbywa się powoli, wolniej niż przypuszczano, ale sprawnie.

Iza Lach odkryciem roku

W 2008 roku wyszła debiutancka płyta Izy "Już czas". Singel "Nie" stacje radiowe grały, ale melancholijna wokalistka nie zrobiła furory na muzycznym rynku i wydawało się, że będzie musiała znaleźć sobie inne hobby. Tymaczasem tegoroczny album "Krzyk" zaskakuje świeżością, błyskotliwością i może śmiało konkurować z wydawnictwami Katarzyny Nosowskiej czy "Grandą" Moniki Brodki. Warto było dać Izie drugą szansę.

Posłuchaj piosenki "Wydaje mi się" Izy Lach:


Linkin Park (też) grają Adele

15 milionów sprzedanych egzemplarzy albumu "21" mówi samo za siebie. Przebój "Rolling In The Deep" słyszały trzy miliardy ludzi, jak oszacowano niedawno. Piosenki Adele nie tylko wgryzły się w świadomość masowej publiczności, ale też inspirowały innych artystów. Oto znakomity cover "Rolling In The Deep" w wykonaniu Linkin Park:


Porażka amerykańskiego "X Factor"

Z wielką pompą zapowiadano pierwszą edycję "X Factor" w USA. 60 milionów dolarów zainwestowała w show Pepsi. Simon Cowell, twórca formatu i zarazem najpopularniejszy juror w Stanach i Wielkiej Brytanii, prężył muskuły i zapowiadał najważniejsze wydarzenie telewizyjne roku. Tymczasem program przyciągnął przed ekrany telewizorów średnio 11 mln Amerykanów. Stacja Fox liczyła na co najmniej 20 mln, a "Idol" - z Cowellem jako jurorem - w szczytowych momentach przekraczał 30 mln. Czyżby zwiastun końca epoki zapoczątkowanej przez "Idola" właśnie?

Michał Michalak

Czytaj także:

Świetny rok dla muzyki. I tylko w telewizji nudno

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje