Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Raper do remontu

Autor informacji: Marcin Flint

50 Cent "Before I Self Destruct", Universal

Okładka albumu "Before I Self Destruct"
Okładka albumu "Before I Self Destruct"

Gadam, że rządzę Nowym Jorkiem i nikt nic nie mówi - chwali się na swojej czwartej płycie raper 50 Cent. Jeśli konkurencja milczy, to nie ze strachu. Raczej z litości. Bo "Before I Self Destruct" ratują jedynie producenci.

Naprawdę chcecie sięgnąć po nową płytę 50 Centa? No dobrze, ale ostrzegam przede ulicznymi mądrościami w rodzaju: "Nie mówię ci, żebyś do kogokolwiek strzelał, ale jeśli ktoś chce cię zastrzelić, to go zastrzel". Wciąż macie ochotę? To może inny fragment. Na przykład ten otwierający kawałek "So Disrespectful": "Twój tatuś zerżnął twoją mamę, potem twoją siostrę / Potem wspiął się do twojego łóżka pobawić się twoim cukiereczkiem". Ręce opadają. Spluwy, policja, dziwki, spluwy, policja, dziwki, prochy. Albo Gucci, Dior, Franck Muller. I tak w kółko.

Co się stało z Curtisem Jacksonem? Ano zupełnie nic. Jak zwykle przypomina słabego na umyśle dziesięciolatka, który nie wie czy bardziej chce być Rambo czy Commando (taki dylemat pojawia się na płycie) i ma do dyspozycji zdecydowanie za dużo pieniędzy. Nie ma za to świętości, bo z "Rappers Delight", nagrania Sugarhill Gang cieszącego się (ponoć niesłusznie) sławą pierwszego rapowego numeru, zrobił beznadziejne "Gangsta's Delight".

Niezmiennie charakteryzuje go też ten niechlujny styl rapowania, z leksyką ograniczoną do kilkudziesięciu słów. Fajny na trzy single, potem irytujący swoją rozwlekłością i bylejakością. Dobrał sobie na szczęście sporo dobrych, niemożliwych do zepsucia podkładów. Puśćmy natychmiast w niepamięć "Get It Hot", albowiem brzmi jakby w czasie jego nagrywania studio było akurat odkurzane. Przejdźmy do "Death To My Enemies" - tam zaszalał Dr. Dre. Huczący bas, sponiewierane werble i ten niepokojący instrument strunowy łączą się w idealny prezent dla Jima Jarmuscha, o ile reżyser chciałby nagrać sequel "Ghost Doga".

Wymieńmy jeszcze "Crime Wave", "Strong Enough" czy "I Got Swag", gdzie znajdziemy wokalne sample, ów ferwor i mięsistość za którą kocha się czarną muzykę oraz dynamiczne, niebanalne linie perkusyjne. Do tej listy warto dopisać "Then Days Went By". 50 Cent wyjątkowo popisał się w tym wypadku interesującą retrospekcją. Opisuje w niej jak... został zgwałcony. Miał dwanaście lat, dziewczyna osiem więcej i śmiał się od ucha do ucha. Przynajmniej dopóki nie zobaczył, że własny wuj okrada jego matkę, a do tego pali jego towar.

Niestety najczęściej gospodarz nie umie utrzymać poziomu narracji. Kiedy już ma jakiś pomysł, jak w naszpikowanym komiksowymi superbohaterami "Stretch", czy wydobywa emocje w damsko-męsko-rozliczeniowym "Could've Been You", zastanawiam się jak z pierwszym tematem poradziłby sobie Lupe Fiasco, a z drugim Jay-Z. Curtis błyszczy co najwyżej pojedynczymi linijkami. Raptem raz na parę kawałków rzuca coś na poziomie, jak "Jestem międzynarodowy, nigdy nie ma mnie w domu, nie było mnie tyle, że zmienił mi się akcent" czy - to już prawdziwy bon mot - "zepsutych czarnuchów należy serwisować". Ale kto jemu dokręci śrubki?

4/10

Czytaj recenzje płytowe na stronach INTERIA.PL!

ródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
50 Cent,
50+,
raper,
Before I Self Destruct

Dodatki

Informacje o artyście

50 Cent

50 Cent

nazwisko: Curtis Jackson

data urodzenia: 06.07.1976

kraj: USA

gatunek: hip-hop

więcej »


  • Redaktor do remontu (1)
    (2009-11-22 10:15)
    ~SlimGroszek

    Wiesz co ty wogóle piszesz??? Wygląda na to, że zielonego, a nawet czerwonego pojęcia o rapie nie...

  • polecam Eminema...
    (2009-11-24 17:51)
    ~peja

    jesli już chcesz kupić dobrą płytę

  • re
    (2009-11-24 16:06)
    ~haha

    faktycznie, lepiej kupić nową płytę milano,boys a może shaze

  • 49cent
    (2009-11-22 09:40)
    ~Bodzio

    wszyscy Oni to "czarne buraki"

  • ZAAAALL
    (2009-11-21 21:27)
    ~FAN

    Zal temu co to pisal...

  • wspólczucia
    (2009-11-21 18:46)
    ~pozdrowienia do ...

    wspułczuje temu pseudo redaktorzynie który to napisal, widac ze zna sie na rzeczy...

  • beznadziejna recenzja
    (2009-11-21 14:22)
    ~disrespectful

    Ludzie, ta płyta to mistrzostwo, Curtis to może był niewypał z rnb ale to jest świetny gangsta ra...

  • A czy wy głąby cokolwiek rozumiecie
    (2009-11-21 07:59)
    ~muzyk

    po ,amerykańsku' z tego, co ten głąb deklamuje? Bo z prawdziwą angielszczyzną no nie ma nic wspó...

  • Raper do remontu
    (2009-11-20 22:32)
    ~gregor_91

    przecież 50 groszy to nie rap...

  • Nie zgadzam się (2)
    (2009-11-20 11:44)
    ~new

    W ogóle się z tym nie zgadzam. Płyta jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Świetnie się jej sł...

  • so disrespectful
    (2009-11-20 17:58)
    ~poz

    Chyba redaktor nie ma pojecia , ze ten utwor jest skierowany do 2 innych raperow! Tzw. diss

  • Czy dla niego pisał MJ?
    (2009-11-20 12:22)
    ~ja

    ??

  • jak
    (2009-11-20 11:44)
    ~ktos

    dla mnie-wczesne kawalki byly naj...-typu if i can czy z feat z game ale najlepszy dla mnie utwor...


Informacje dodatkowe

Pozostałe: