Nawigacja

O płycie
Tym razem zespół zrezygnował z przewodniego konceptu płyty. Każda piosenka to odrębna opowieść. Teksty są pełne wciągających, często absurdalnych historii, w których nie brakuje zabaw słownych charakterystycznych dla twórczości Spiętego. Na czwartym w dorobku zespołu albumie gitary elektryczne ustąpiły nieco miejsca klawiszom i samplerom, a bębny współgrają z automatem perkusyjnym. Zespół położył duży nacisk na eksperyment z brzmieniem, odwołując się do retro elektroniki oraz brzmień zimnofalowych. Realizacją nagrań zajął się Marcin Bors (m.in. Hey, Nosowska, Pogodno).
Nasza recenzja
ocena: 4/10
Zgubiła ich brawura i chyba również pycha. Lao Che odważnie wkroczyli w krainę syntetycznych brzmień, ale tak w niej narozrabiali, że popsuli swój nowy album. Płocka grupa nie przestała nagle być świetna, a Marcin Bors nie stał się z dnia na dzień mizernym producentem. Jednak mikstura tego wszystkiego, co postanowili upakować na nowym albumie jest niestrawna. Oto na tle samplerów i pędzących automatów perkusyjnych słyszymy teatralne okrzyki i pojękiwania Spiętego w egzystencjalnych, kabaretowych czy groteskowych tekstach. Tym razem jednak ich abstrakcyjność nie intryguje, dramatyzm nie rusza, a komizm nie powala na kolana. "Skoro łatwa bywałaś/ Tak martwą stać się musiałaś/ (...)...czytaj więcej»
Dodatki
Wiadomości

Daria z "Mam talent" w drodze do nieba
Na naszych stronach możecie już zobaczyć debiutancki teledysk Darii Zawiałow, półfinalistki ostatniej edycji "Mam talent" i laureatki "Szansy na sukces". »- Skandal na planie "X Factor"!
- Eurowizja: Znamy komplet finalistów
- Startuje TOPtrendy Festiwal w Sopocie

- Metalfest: Kto wygrał karnet?
Galerie
- Rihanna w stylu tribal(7 zdjęć)
Informacje dodatkowe
Wszystkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL

















Wasze komentarze
dodaj komentarz