Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

"Powrót do tysiąca jezior"

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej » Kiedy 17 lat temu pojawił się debiut fińskiego Amorphis, od razu było wiadomo, że jest to zespół dużej klasy, ale dopiero kolejne ich dzieło, "Tales From The Thousand Lakes", wywindowało ich do ekstraklasy.
Amorphis - fot. Denis Goria / Nuclear Blast
Amorphis - fot. Denis Goria / Nuclear Blast

Choć oni sami, kiedy pojawili się wtedy niespodziewanie w Polsce, jeszcze sobie tego chyba nie uświadamiali. Albumy późniejsze, budziły liczne kontrowersje, ale nie sposób odmówić im wspaniałych utworów. A podejście do rodzimych tradycji, uczyniło z nich najlepszych ambasadorów fińskiej kultury. Ostatnim wydawnictwem grupy jest wydany na początku czerwca album "Skyforger".

Na pytania Pawła Domino z magazynu "Hard Rocker" odpowiadał jeden z założycieli zespołu, gitarzysta Esa Holopainen, który w opowieści z tysiąca jezior wsiąkł już raczej nieodwracalnie. A mi pozostaje się z tego tylko cieszyć, bo "Skyforger" to płyta świetna, znacząca w dorobku zespołu tendencję zwyżkową.

Witaj Esa! Niebawem znów będziecie grać w Polsce. Pamiętasz pierwszy koncert tutaj, ten z Paradise Lost?

Witam! Trochę pamiętam miejsce. To była całkiem sympatyczna trasa, ale to było tak dawno temu, że nie jestem w stanie przywołać wszystkiego z pamięci, co się wtedy wydarzyło. Ale zdecydowanie dobrze się bawiliśmy.

Miło to słyszeć. Jesteście jednym z zespołów ewoluujących bardzo szybko, z każdą kolejną płytą. Tak jak Therion, Cemetary, Tiamat czy Sentenced. Nie czułeś nigdy potrzeby zrobić kolejnego kroku, i wejść w mainstream?

Muzycznie nie było nigdy takiej potrzeby. Komercyjna, popowa muzyka nie znaczy dla nas zbyt wiele jako muzyków. Zawsze słuchamy samych siebie i piszemy muzykę, która nas cieszy. Tak, że nie ma szans, byśmy zmienili się w zespół popowy, punkowy, czy coś takiego.

Oczywistą okazją do naszej pogawędki, jest wasz dziewiąty już album "Skyforger". Tytuł odnosi się do mitologii, i udowadnia jak ważną rolę gra ona w twoim życiu. A jak się to zaczęło? Jako bunt nastolatka przeciw dominującej religii?

Zainteresowaliśmy się tym bardzo wcześnie, zafascynowała nas "Kalevala", zapadliśmy na muzykę folkową. I to był pierwszy etap, przez który zaczęliśmy dodawać do swojej muzyki elementy folkowe. I wtedy pojawił się pomysł, żeby pisać o "Kalevali". Było to około roku 1993 i na albumie "Tales From The Thousand Lakes" pojawił się pierwszy utwór folkowy.

Dziś powiązania pomiędzy naszą muzyką i tekstami "Kalevali" stanowią idealne połączenie. Nie mogę sobie teraz wyobrazić, że dziś mógłby powstać jakikolwiek nasz album, który nie byłby w jakiś sposób powiązany z Kalevalą, czy z folkiem. Wielka siła folku leży w tym, że zaczynasz szanować aspekty inne niż materialne, wracasz do podstaw i nie martwisz się, jeśli nie masz nowego samochodu, czy nowych Levisów, to są sprawy drugorzędne.

Jesteście zapewne najlepszymi promotorami fińskiej kultury. Nie sądzisz, że dziś to raczej niemile widziane? Niestety patriotyzm, duma z dorobku własnego narodu coraz częściej jest utożsamiana z rasizmem, ksenofobią...

Pamiętam, że doświadczyliśmy tego. Kiedy ukazał się "Tales From The Thousand Lakes", a potem "Elegy" było tu w Finlandii wielu narodowych-socjalistów, którzy określali "Tales..." jako swój ulubiony album. To była dziwna sytuacja, bo to jest przeciwne wszystkiemu, co reprezentujemy. Kiedy ukazał się MCD "My Kantele" umieściliśmy na nim przekreśloną swastykę i to pomogło. Neo-naziści już nas nie kochali (śmiech). Wysłaliśmy nasz przekaz. To jest kwestia historii, które opowiadamy poprzez swoją muzykę.

Źródło informacji: Hard Rocker

więcej o:
jezioro,
muzyka,
powrót

Amorphis

Amorphis
Amorphis

data powstania: 1990

kraj: Finlandia

gatunek: metal


Skomentuj artykuł:

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.