Owsiak: Niesamowita energia

Jeszcze przed rozpoczęciem koncertów ostatniego dnia XIV Przystanku Woodstock (1-3 sierpnia, Kostrzyn nad Odrą) Jurek Owsiak podsumował to wydarzenie. - Niezwykła, przyjacielska, miła atmosfera - komentował ochrypłym głosem szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wszyscy zebrani podkreślali nie tylko muzyczną, ale też edukacyjną i pedagogiczną stronę imprezy.

- Przeszedłem teraz przez pole i nie było nikogo, kto by nie wspomniał koncertu tenorów. To była niesamowita energia, nieplanowane bisy, śpiewy \"Sto lat\", coś wspaniałego, niesamowitego - Owsiak przypomniał sobotni występ MTM i 7 tenorów z maestro Wiesławem Ochmanem na czele.

Reklama

Obok klasycznych piosenek Jana Kiepury usłyszeliśmy także tego dnia m.in. metalową potęgę grupy Vader i kończącą nad ranem Anję Orthodox i jej zespół Closterkeller (\"cudowne koncerty\" - mówił Owsiak) oraz pochodzącą z Indii Anuradhę Pal z World Music Fusion Group czy punkowo-folkowy Cinkusi z Chorwacji.

- To zupełnie inna muzyka, ale ludzie cały czas byli ze sobą, słuchają, rozmawiają - komentował Owsiak.

Mirosław Pęczak, publicysta \"Polityki\" i gość Akademii Sztuk Przepięknych, dodawał, że ta sama publiczność słucha np. koncertu tenorów i Vadera. Z kolei Robert Leszczyński, były rzecznik Przystanku sprzed lat, porównywał Woodstock do innych letnich imprez, jak choćby Jarocin, Off Festival czy Open\'er, nie stroniąc od ostrych sądów.

- Jarocin to legenda, ale teraz to jest zjazd dinozaurów dla 6 tys. ludzi. Z kolei na Offie można posłuchać głównie muzyki dla krytyków muzycznych, to festiwal nieistotny dla ludzi niesłuchających takiej muzyki. Jarocin jest tutaj, to stan ducha, a nie geografia. Znajmy skalę! - apelował Leszczyński.

- Nie ma co dzielić tych imprez, dobrze, że są różne festiwale. Tu są projekty muzyczne z bardzo wysokiej półki - nieco tonował Pęczak.

Organizatorzy Przystanku podają, że na imprezie pojawiło się ponad 100 tys. ludzi (padają liczby ok. 150 tys.). Przez trzy dni na dużej scenie dla nich występuje 19 wykonawców z różnych stron świata (Meksyk, Chorwacja, Indie, Szwecja, Niemcy, Wielka Brytania, RPA). W ramach Akademii Sztuk Przepięknych dowodzonej przez Zbigniewa Hołdysa odbyły się spotkania z m.in. prof. Leszkiem Balcerowiczem (\"niebywałe spotkanie\" - mówił Owsiak, wielki namiot pękał w szwach, a woodstockowicze poruszali tematy od państwa opiekuńczego, Polski w Unii Europejskiej po organizację przez nasz kraj razem z Urkainą piłkarskich mistrzostw Euro 2012), dziennikarzami Jackiem Żakowskim i Kamilem Durczokiem, byłym bramkarzem reprezentacji Janem Tomaszewskim czy maestro Wiesławem Ochmanem.

- Tym razem chcieliśmy, by rzeczy dziejące się na Przystanku zmusiły ludzi do ruszenia głową. Nie chciałbym, by tylko biernie obserwowali i wytykali moje niedociągnięcia, których zapewne nadal jest wiele. Chcę, żeby sami coś robili, by zaczęli działać - podkreślał Owsiak.

Choć to jeszcze nie koniec XIV Przystanku Woodstock padały pytania, co dalej.

- Co będzie za rok, jeszcze nie wiem. Cały czas szukamy. Chcemy podwyższać poprzeczkę. Słuchacze się zmieniają, podsyłają nam propozycje, pojawiają się rzeczy oryginalne jak Cinkusi czy Anuradha Pal oraz ikony, jak Vader czy Closterkeller - podsumował Jurek Owsiak.

Jak na razie niespełnionym marzeniem dobrego ducha Przystanku jest występ legendy nurtu grunge - Pearl Jam. Być może uda się ściągnąć Amerykanów za rok.

Sprawdź specjalny serwis INTERIA.PL poświęcony Przystankowi Woodstock.

Michał Boroń, Kostrzyn nad Odrą

Dowiedz się więcej na temat: NAD | Kostrzyn | Jurek Owsiak | jurek | jarocin | woodstock | energia | Kostrzyn nad Odrą | owsiak

Reklama

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze (35)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje