
Jak już informowaliśmy na stronach INTERIA.PL, do tej pory tymczasowym zastępcą wokalisty Deicide był Seth van Loo, perkusista holenderskiego Severe Torture, który wcześniej stał za mikrofonem w inspirowanej muzyką Amerykanów formacji Centurian oraz Nox.
"Rozumiemy, że trasa bez Glena jest dziwaczna, ale biorąc pod uwagę odwoływanie koncertów Deicide w ostatnich latach, zrezygnowanie z kolejnych nie wchodziło w grę. Kontynuowanie tej trasy było jedyną prawdziwie metalową rzeczą, którą trzeba było zrobić. Show musi trwać. Fani opuszczają koncerty zadowoleni. Robimy wszystko, aby tak było" - napisał perkusista Steve Asheim, jedyny oryginalny muzyk Deicide na tournee.
"Trasa rozpoczęła się bez Glena Bentona, który zmuszony został do pozostania w USA z powodu problemów rodzinnych. Wspólnie zdecydowaliśmy się jednak nie odwoływać tournee. Liczymy, że Glen dołączy do trasy po uporaniu się z problemami" - czytamy w oświadczeniu organizującej trasę, polskiej agencji koncertowej Massive Music.
Debiut Garbatego w barwach legendarnych deathmetalowców z Tampy miał miejsce we wtorek, 9 stycznia, w Manchesterze. Śpiewający basista Dissenter, mieszkający od kilku lat w Anglii, będzie na trasie z Deicide tak długo, jak to będzie konieczne. Według planu, tournee twórców "Legion" w towarzystwie grup Visceral Bleeding i Psycroptic ma potrwać do 28 stycznia.






~DD
zazdrość chłopcy widać pozbawia was rozumu...GARBATY daje rade a was skręca!!!!!!!!!!!!!!!!
~metallfan
Deicide bez szurnientego Glena z Garbatym na wokalu.....a to taka zamiana....hehehehehe boki zryw...
~rysiek
a ja uwazam ze trzeba oddac hold i szacunek zarowno calemu deicide jak i garbatemu. ta trasa to e...
~Rlyeh
Milczeć i podziwiać!
~xxx
wielka pomykla , najgorszy gig jakim w zyciu bylem, Garbaty nie podolal zupelnie , nie dosc ze n...
~Harold
na już prawie dwa lata na następce "Furor Arma Ministrat" a ten rozbija się za granicą i odwala ...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »