Metalowe święta, czyli śmiesznie i strasznie

Wydawać by się mogło, że święta Bożego Narodzenia pasują do muzyki metalowej, jak noc Walpurgii do rozśpiewanej młodzieży z przyparafialnej oazy. Ciężki riffy w służbie Świętego Mikołaja? Szczytny cel uświęca środki.

Doroczny, charytatywny "Christmas Pudding Show" Alice Coopera, długa lista świątecznych piosenek o broadwayowskim rozmachu Dee Snidera z Twisted Sister, czy powracający rok w rok od blisko 30 lat singel "No Presents For Christmas" Kinga Diamonda - to już tradycja, a zarazem skuteczna odtrutka na atakujące nas w tym okresie z każdego odbiornika "Last Christmas" Wham!, "Merry Christmas Everyone" Shakin' Stevensa czy "All I Want For Christmas Is You" Mariah Carey.

Reklama

Równie długą brodę co śnieżnobiały zarost Świętego Mikołaja ma prześmiewczy numer "Christmas With The Devil" kultowego Spinal Tap, jedynego bodaj zespołu, który zrobił karierę, choć de facto nigdy nie istniał.

"Elfy w skórach / Anioły w łańcuchach / Kandyzowane śliwki dawno już zjełczały / Skarpety zajęły się ogniem / Ktoś zakrada się przez komin / Jego imię Szatan / Szczury pożarły rodziców / A renifer zwiał / Nie czekajcie na Świętego Mikołaja / To diabelskie święta"

Resztę apokaliptycznej wizji świąt wg Spinal Tap z singla "Christmas With The Devil" możecie sobie dośpiewać tutaj:


Świątecznemu nastrojowi nie oparli się także muzycy Iron Maiden. Bożonarodzeniowa kartka, którą otrzymali w tym roku członkowie oficjalnego fan-klubu, to również zapowiedź przyszłych poczynań legendy New Wave Of British Heavy Metal. Eddie, ikoniczna maskotka Iron Maiden, wybiega na niej ze studia w zimową noc, co wielu miłośników formacji odczytuje jako znak rychłego otrzymania następcy albumu "The Final Frontier" z 2010 roku.

"Dla wszystkich, którzy zachowywali się NAPRAWDĘ ŹLE, Eddie ma mały świąteczny prezent!" - czytamy.

Nowa płyta ponoć już powstaje (muzyków widziano w Paryżu w towarzystwie producenta Kevina Shirleya). Jej premiery należy się spodziewać w pierwszych miesiącach 2015 roku.

Święta na wesoło, czyli Iron Maiden i "Another Rock And Roll Christmas":


Singel pod szyldem "Wierni śpiewają najmroczniejsze kolędy" to z kolei nowa propozycja sir Christophera Lee. Ten znany brytyjski aktor (którego możemy właśnie oglądać w trzeciej części "Hobbita: Bitwie pięciu armii" Petera Jacksona; kinowa premiera w drugi dzień świąt), a zarazem najstarszy heavymetalowy artysta wszech czasów, wydał waśnie "Darkest Carols, Faithful Sing". To żartobliwa interpretacja "Hark! The Herald Angels Sing" (pol. "Słuchaj, brzmi aniołów pieśń"), popularnej angielskiej kolędy, której tekst sięga końca lat 30. XVIII wieku.

"Jest żartobliwa, radosna i zabawna. To zespół śpiewający o tym, jak powinno się grać heavy metal, jaki ma to wpływ na grających i słuchaczy. W moim wieku najważniejsze jest to, by być aktywnym, robiąc to, co sprawia mi radość. Nie wiem, ile czasu mi jeszcze zostało, więc każdy dzień traktuję jak święto, którym chcę się podzielić z fanami" - powiedział Christipher Lee, który w maju skończył 92 (!) lata.

Krótki przegląd bożonarodzeniowych utworów (wraz z "Darkest Carols, Faithful Sing") śpiewanych budzącym grozę głosem Sarumana, możecie sprawdzić poniżej:


Pod hasłem "głowo i wesoło", ze znaną sobie dezynwolturą, świętować będą zapewne glammetalowi zwyrodnialcy ze Steel Panther. Podobnie jak kilka lat temu z singlem "Sexy Santa", tak i w tym roku muzycy z Los Angeles, bogowie kiczu, którym wszystko kojarzy się z jednym, wypuścili świąteczny utwór "The Stocking Song" (stocking: skarpeta, ale i damska pończocha). Pod względem melodii kalifornijscy muzycy nawiązują w nim do walijskiej kolędy "Deck The Halls" z XVI wieku. Tekst to już jednak kolejny żenujący przykład aluzji do jedynego z możliwych tematów. Co i jak "Satchel Claus" upycha do pończoch nie wiem i nie chcę wiedzieć.

"Uwielbiamy rozsiewać miłość. Święta to najlepszy okres, żeby wyrwać w klubie jakąś striptizerkę. Jedną z tych, które pracują w Wigilię, najczęściej nie mają rodziny i są bardzo samotne" - altruistycznie bredzi wokalista Michael Starr.

Z kolei basiście Lexxiemu Foxx śnieżna, świąteczna aura kojarzy się raczej z tym, o czym w "Snowblind" śpiewał Ozzy Osbourne.

"Jeśli o mnie chodzi, to śnieży przez cały rok, dlatego jestem za świętami" - sypie grubą aluzją natapirowany basista Steel Panther, znany również z tego, że na scenie lubi przeglądać się w lusterku, a ja odnoszę wrażenie, że najwyższych czas mu już podziękować.

Śmieszni inaczej Steel Panther i ich "The Stocking Song":


Nie na golasa, a zgoła inaczej święta potraktował fiński projekt Raskasta Joulua (ang. Heavy Christmas), w którym udział, już po raz 10, wzięli znani muzycy tamtejszej sceny metalowej. W ciągu ostatnich lat przedsięwzięcie to rozrosło się do olbrzymich rozmiarów. Dziś, towarzysząca projektowi, doroczna trasa, która rozpoczyna się ponad miesiąc przed świętami, to jedno z największych koncertowych wydarzeń w Krainie Tysiąca Jezior.

Wieloosobowy twór Raskasta Joulua, pod kierownictwem założyciela, producenta i gitarzysty Erkka Korhonena, występuje w wypełnionych do ostatniego miejsca halach i na lodowiskach ku uciesze fanów ze wszystkich grup wiekowych.

Dla uczczenia 10. rocznicy powołania do życia Raskasta Joulua, 11 listopada na rynku pojawiła się nowa płyta "Ragnarok Juletide", zestaw bożonarodzeniowych pieśni i melodii o dość konfekcyjnej produkcji, które grają i śpiewają m.in. Marco Hietala z Nightwish, Tony Kakko z Sonata Arctica czy Szwedka Elize Ryd z grupy Amaranthe.

"Nawet ludzie, którzy od lat nie obchodzili Bożego Narodzenia, dzięki temu, co robimy, znów odnaleźli w sobie świątecznego ducha" - przekonują uczestnicy projektu.

Raskasta Joulua w utworze "Christmas Is Here":


Ten, kto w poprzednich latach nie zaopatrzył się w tradycyjny już "paskudny świąteczny sweter" od metalowych zespołów, będzie mógł to naprawić w te święta, tym bardziej, że - w przeciwieństwie do ubiegłych lat - aktualnie weszły one do masowej sprzedaży (głównie w USA w zaporowej cenie ok. 60 dolarów).

Rok temu sweter ze swoim logo wypuścili m.in. DevilDriver, Motörhead, Anthrax i Metallica. W tym roku metalowym pret-a-porter dla ludzi z gustem z głębokiego PRL-u uraczyli nas Slipknot, SlayerFoo Fighters. Według mnie najciekawszy model swetra zaproponował tym razem zespół Dave'a Grohla. Widniejące na nim logo Foo Fighters stylizowane jest bowiem na szyld grupy Emperor, ikony norweskiego black metalu. Warto dodać, że oryginalne logo Emperora to dzieło autorstwa mającego polskie korzenie Christophe'a Szpajdela, znanego też jako "Lord Of The Logos", twórcy ponad siedmiu tysięcy prac dla zespołów z całego świata.

Nic chyba jednak nie przebije blackmetalowej formacji Erlosung ze stanu Georgia. Mroźną zimą 2009 roku zespół ów nagrał album... "Christmas ist Krieg", który mógłby posłużyć za ścieżkę dźwiękową do corocznej bitwy o karpia pomiędzy klientami dyskontów. Ich wersja "Cichej nocy", utrzymana w pogodnym klimacie funeral doom / black metalu, to rzecz jakiej jeszcze nie słyszeliście.

Obowiązkowy coprsepaint, siekiery, gwoździe i łańcuchy, czyli "Silent Night" wg Erlosung:


Równie zabawną, choć tym razem celowo, propozycję na święta przedstawiła ekipa Sock Puppet Parody, która kilka miesięcy temu zasłynęła pacynkową wersją "Raining Bleach" (padający wybielacz) wzorowaną na kanonicznym "Raining Blood" Slayera.

Ich najnowszym, skarpetkowym dziełem jest "Immortal Christmas", w którym pacynki wcielają się w rolę muzyków norweskiego zespołu Immortal, czołowego przedstawiciela skandynawskiego black metalu.

"Czy nie powinniśmy śpiewać szatan, nie Święty Mikołaj?" - pyta pod koniec skarpetkowa wersja gitarzysty Demonaza. Wokalista Abbath szybko jednak przemawia koledze do rozumu.

Biorąc pod uwagę sam pomysł, wysoką jakość wideoklipu i animację postaci, której nie powstydziłby się sam Jim Henson (spójrzcie tylko na te gitarowe tremola, wrzaski i ruchy wokalisty, okładanie taktowców na dwie stopy!), nie ma wątpliwości, kto w te święta staną na podium. To Sock Puppet Parody i ich "Immortal Christmas" prosto z tajemniczej krainy Blashyrkh!

A zatem, jak co roku: głośnych i wesołych!

Sock Puppet Parody i ich najnowsze dzieło "Immortal Christmas":


Sprawdź, jak w ubiegłych latach wyglądały metalowe święta:

Metalowe święta: Graj, aż spadną ci bombki! (2013 r.)

Dwa oblicza metalowych świąt (2012 r.)

Kto ucieknie magii świąt? (2011 r.)

Metalowy sposób na święta (2010 r.)

Metalowe święta, czyli moc truchleje (2009 r.)

Nie do końca "Cicha noc" (2007 r.)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje