Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Krakowski raper nie żyje

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej » W piątek, 27 lutego, tragicznie zmarł Grzegorz "Bolec" Borek, krakowski pionier hip hopu i aktor znany z filmów "Poniedziałek" i "Wtorek".
Grzegorz "Bolec" Borek - fot. Andrzej Szilagyi
Grzegorz "Bolec" Borek - fot. Andrzej Szilagyi /MWMedia

Informacje o śmierci "Bolca" potwierdziła jego rodzina. Raper miał 37 lat. Nieoficjalnie mówi się, że odebrał sobie życie.

"Rano dostałem SMS-a od przyjaciół" - mówi w krakowskim dodatku "Gazety Wyborczej" DJ Krime.

"Miałem okazję pracować przy nagrywaniu jego pierwszej solowej płyty i wiem, że szykował się do nagrania kolejnej. Był bardzo zdolny, miał jeszcze kilka planów na przyszłość. Szkoda, to dla nas duża strata".

Karierę muzyczną "Bolec" rozpoczął jako perkusista grupy Homo Twist. Później, już jako wokalista, współpracował z Dynamind (piosenki "Buc" i "Chcemy być").

W 1997 roku zadebiutował solowym albumem "Żeby było miło", uznawanym za jeden z pierwszych płyt hiphopowych w Polsce. Gościnnie wspomagał także grupy Bandog i Skankan oraz hiphopowy skład Tewu. Po raz ostatni Bolca można było usłyszeć właśnie na płycie Tewu "Ślad po sobie", w utworze "Agresja 2".

Dla kina zaistniał w 1998 roku, kiedy pojawił się w filmie "Poniedziałek" Witolda Adamka u boku innego amatora, Pawła Kukiza z Piersi. Za rolę blokersa Mańka otrzymał nagrodę na KSF Młodzi i Film w Koszalinie. Ponownie Mańka zagrał w filmie "Wtorek", kontynuacji "Poniedziałku".

Na dużym ekranie można go było zobaczyć także w "Sezonie na leszcza" i "Chaosie". Występował również w serialach "Święta Polskie", "Anioł Stróż", "Sex FM" i "Pitbull".

Źródło informacji: INTERIA.PL/GW

więcej o:
zycie,
'Wtorek',
Życie,
raper,
Nie,
nie żyje,
Grzegorz Borek

Bolec

Bolec

nazwisko: Grzegorz Borek

data urodzenia: 20.07.1971

data śmierci: 26.02.2009

kraj: Polska

gatunek: hip-hop


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (106)

Dodaj komentarz

~Wiesz kto -

Znaliśmy się od dziecka, graliśmy razem w mojej piwnicy, Bolec był niezłym perkusistą ale ponieważ był indywidualistą siłą rzeczy wybrał karierę solową. Często widzieliśmy się kiedy grywałem w Warszawie , bo tam mieszkał od jakiegoś czasu. Miał tupet ale to potrzebne artyście , czasami bredził ale zawsze był mi życzliwy. Czasami bywałem u niego na chacie w Krakowie, prywatnie i bez kamer był wrażliwym człowiekiem. Cholera nie chce mi się wierzyć w pogłoski o samobójstwie, zawsze miałem wrażenie że Bolec nigdy się nie poddaje, był gościem który w artystycznych staraniach nie dawał się spławić i zawsze coś robił. Zawsze miał plany, trochę bujał w obłokach, miał fantazję ale artysta powinien ją mieć. Tak czy owak nie plujcie tutaj na zmarłego człowieka bo to podłość. Bolo trzymaj się tam ciepło w zaświatach i zostaw jakieś chmury dla kolegów. My tu jeszcze mamy coś do zrobienia zanim przejdziemy do krainy wiecznych łowów, jakby coś szepnij komu trzeba aby nam się powiodło tu na dole. No i masz tu zapalniczkę [*] gdyby Marley nie miał

~rip -

[*]

~R. Riedel -

...to nie odwaga czy przejaw wielkosci jednostki ulegajacej samozagladzie, to glupota i tchorzostwo. Zawsze! Pamietajcie o tym...

~Krzych 29 -

..aktorskie jak i muzyczne. Sam myśle nad takim krokiem w tym świecie to najlżejsze...Dobry z Niego zawodnik był

~KNG -

j/w

~SwierzakSLU -

W tak młodym wieku jest tak samo żyć jak i umrzeć

~Janko Muzykant -

Bolec się chlasnął ,a i ja coraz słabszy...

~Gemma -

olał całą resztę... R.I.P. [*]

~Antypedał -

....

~studnia. -

...czy ktos pamieta jaki byl spoko kiedy jeszcze nikt poza imprezowymi znajomymi nie wiedzial co w Nim siedzi... a ja pamietam, nawet pierwsze triczki na gitarze. Sporo ludzi poszlo w swiat, mam nadzieje ze nie zapomna klimatu prywatek po blokach. Niech Ci lekka bedzie .