Raperka zwolniła... wytwórnię

Zamiast podbijać listy przebojów, brytyjska raperka Speech Debelle został zmuszona do zerwania z firmą płytową.

Przypomnijmy, że pochodząca z Londynu artystka wygrała w tym roku prestiżową nagrodę Mercury Prize. Niestety, sukces w branży nie przełożył się na sprzedaż debiutanckiej płyty "Speech Therapy". Z winy wytwórni!

Reklama

"Wygrałam Mercury Prize we wtorek [17 września], a w piątek nie można już było dostać moich płyt w sklepach. I zamiast podbijać listy bestsellerów i sprzedać mnóstwo płyt, wytwórnia uniemożliwiła ludziom zakup albumu" - żali się Speech Debelle.

Winny całego zajścia, uznany w alternatywnym kręgu label Big Dada, nie zdążył z tłoczeniem dodatkowych kopii płyty "Speech Therapy".

"Nie byłam zawiedziona tym, że nie sprzedałam większej ilości płyt. Zawiodłam się jedynie na osobach, z którymi pracowałam" - tłumaczy raperka.

Speech Debelle postanowiła rozstać się z Big Dada i jest teraz łakomym kąskiem dla dużych wytwórni płytowych. Raperka planuje polecieć do Australii, gdzie nagra następcę nagrodzonej "Speech Therapy".

Według słów Debelle, album będzie zainspirowany muzyką Raya Charlesa, Pink Floyd i nieżyjącego hiphopowego producenta J Dilla.

Zobacz Speech Debelle w klipie do "Spinnin'":

Przeczytaj również:

Kto wygrał? Zaskoczenie!

Dowiedz się więcej na temat: zwolnienia | Wielka Brytania | raperka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje