Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

TSA-Biografia

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Pierwszy polski zespół heavymetalowy z prawdziwego zdarzenia i jedna z bardzo nielicznych rodzimych znakomitości tego gatunku, wielka gwiazda pierwszej połowy lat 80. Nazwę muzycy żartobliwie przedstawiali jako skrót od Tajnego Stowarzyszenia Abstynentów.

Powstał w 1980 roku w Opolu, założony przez gitarzystę Andrzeja Nowaka (ur. 9 IV 1959), basistę Janusza Niekrasza (ur. 2 III 1958) i perkusistę Marka Kapłona (ur. 5 V 1961), do których wkrótce dołączył gitarzysta Stefan Machel (ur. 12 II 1960). W maju 1981 kwartet towarzyszył na koncertach w południowo-wschodniej Polsce węgierskiemu Scorpio, ale zasłynął dopiero miesiąc później, dzięki bezapelacyjnemu wygraniu "Przeglądu Muzyki Młodej Generacji" w Jarocinie.

Od tej pory poszła po kraju fama o jedynym zespole, który naprawdę potrafi grać heavy metal. Famę tę tylko umocniło powiększenie składu o wokalistę Marka Piekarczyka (ur. 13 VII 1951; eks-Monastyr i Sektor A). Już jako kwintet TSA pokazało się na sopockim "Pop Session" w lipcu 1981 r. Odtąd karuzela koncertowa nabrała szybkich obrotów. W roku 1981, w którym grupa wywalczyła sobie miejsce w najściślejszej czołówce, wystąpiła jeszcze na "Rocku Na Wyspie" we Wrocławiu, "Rock Jamboree" w Sali Kongresowej w Warszawie, "Jesieni Z Bluesem" w Białymstoku i "Rockowisku" w Łodzi; na jesieni odbyła też pierwsze samodzielne tournee po kraju.

W roku 1982 zaliczyła aż siedem samodzielnych tras, a także już w roli gwiazdy przyjechała do Jarocina oraz ponownie stawiła się na "Rockowisku". Jeden z czerwcowych koncertów w namiocie Teatru STU w Krakowie został zarejestrowany przez telewizję i pokazany na antenie. Dzięki materiałom nagranym na "Rockowisku '81" i w warszawskiej "Stodole", w lipcu '82, dla potrzeb filmu "Koncert" Michała Tarkowskiego, zespół trafił później jeszcze na duży ekran.

Również w roku 1982 ukazały się pierwsze płyty TSA, zawierające głównie - jak zresztą i następne współkompozycje jednego z gitarzystów oraz Piekarczyka, do tekstów Jacka Rzehaka, pełniącego ponadto obowiązki menażera grupy. Najpierw wyszły płyty małe - "Mass media" / "Wpadka" i "Zwierzenia kontestatora" / "51". Spośród wypełniających je utworów szczególne znaczenie miały pierwszy i ostatni. Oparte na znakomitym riffie gitary "Mass media" otworzyły listę przebojów TSA, natomiast balladowe "51" (z tekstem napisanym pod wrażeniem pogrzebu uzależnionego przyjaciela i jednoczesnego wykrycia przemytu 51,7 kg heroiny), było na tej liście główną pozycją.

"Mass media", "Wpadka" i "51" - a także inne koncertowe asy zespołu, jak "Spółka", "Manekin disco" i "Chodzą ludzie" - trafiły na nagrany w marcu '82 w Teatrze STU w Krakowie debiutancki album TSA "Live" (82), który idealnie sportretował ówczesną spontaniczność i żywiołowość grupy, imponując przy tym specyficznym, "miękkim", ale zarazem soczystym brzmieniem. "Live" było udane do tego stopnia, że nie raziły ani bezpośrednie zapożyczenia od AC/DC (np. w "Chodzą ludzie"), ani cytat z przewodniej melodii serialu rysunkowego... "Przygody Koziołka Matołka" w finałowym "TSA Rock".

W porównaniu z "Live", wydany wkrótce potem drugi album, tym razem studyjny - "TSA", tzw. "Czerwone" (83) - wypadł już znacznie gorzej. Co prawda "Bez podtekstów" (z niespodziewanym finałem stylizowanym na zawodzenia burłaków na Wołdze), dowodziło dojrzewania muzyków, a ballada "Trzy zapałki" (do tekstu Preverta, w tłumaczeniu Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego), nieco wzorowana na "Since I've Been Loving You" Led Zeppelin, ujmowała żarem i bluesową frazą, ale były to wszystkie aktywa płyty, na której każdy z pozostałych utworów robił wrażenie wymęczonego. Niemniej zespół utrzymał się w czołówce i bez trudu umieścił na listach przebojów wspomniane asy "TSA" (przy czym "Trzy zapałki" w wersji "live").

Mało tego - spróbował swoich sił na rynkach zachodnich, wydając w Wielkiej Brytanii nakładem firmy Mega Ton anglojęzyczną wersję "TSA", zatytułowaną "Spunk!" (84). Niestety, "Spunk!" już nie zastało w TSA dwóch członków coraz bardziej zmęczonej grupy, w której atmosfera pogarszała się z miesiąca na miesiąc. Dlatego za najważniejsze koncerty kwintetu w roku 1983 wypada uznać te na jesieni i w zimie, składające się na pożegnalne tournee z zespołem Nowaka i Kapłona.

Ostatni raz w najsłynniejszym składzie TSA wystąpiło na początku grudnia '83 w klubie "Park" w Warszawie. Jednak kilka tygodni przed swoim odejściem, obaj muzycy jeszcze wzięli udział w nagraniu wydanego w 1984 roku albumu "Heavy Metal World", który w żadnym razie nie zdradzał kryzysu w szeregach grupy. "Kocica", "Maratończyk" i "Ty on ja" potwierdziły prawdziwie heavymetalową moc TSA, "Heavy metal świat" - umiejętność asymilowania najlepszych wzorów z Zachodu (tym razem Jimiego Hendrixa), zaś ballada "Alien" niosła dramatyzm porównywalny nawet z "51". Jednak kto wie, czy najpoważniejszym atutem płyty nie okazał się w zamyśle niewinny żart Piekarczyka i Niekrasza, a w efekcie prawdziwa perełka - "TSA pod Tatrami", czyli pomysłowe i zręczne zaaranżowanie muzyki góralskiej na sposób właściwy dla ciężkiego rocka.

Lukę po Kapłonie (który przeszedł do Bandy i Wandy, a później trafił do Dżemu) wypełnił Zbigniew Kraszewski (eks-Cytrus i Mietek Blues Band), Nowaka (znalazł się w grupach Martyny Jakubowicz i Tadeusza Nalepy; ponadto, tak jak i Niekrasz, wziął udział w sesji "I Ching") zastąpił Antoni Degutis (eks-Jeep i Mietek Blues Band). W tym składzie TSA podjęło próbę utrzymania się w krajowej czołówce, a także ponowiło wysiłki zaistnienia za granicą. W kraju zespół początkowo zdołał utrzymać przy sobie wiernych i ciągle licznych fanów. Z powodzeniem towarzyszył Nazareth na polskim tournee tej grupy w 1984 roku, w tym samym roku wystąpił na "Rockowisku", w następnym zaliczył m.in. "Rock Dla Pokoju" w Gdańsku, w 1986 pokazał się na "Rocku Bez Maku" w Gdańsku, festiwalu w Opolu i imprezie "Najlepsi Z Najlepszych w Sopocie".

Jednak listę przebojów kwintetu w tym okresie wydłużyło tylko "Jestem głodny" - utwór z albumu "Rock'n'Roll", wydanego dopiero w roku 1988, wyraźnie słabszego od poprzednich, na którym niemal jedynie tlił się dawny heavymetalowy ogień. Nikomu nie zaimponowała również płyta "Heavy Metal World" - na Zachodzie wydana w roku 1985, w Polsce rok później, złożona z nowych, anglojęzycznych wersji wybranych utworów z pierwszego i trzeciego krajowego longplaya. W związku z wydaniem tego albumu zespół koncertował w kilku krajach zachodnioeuropejskich (w Belgii, Holandii, Francji i RFN; wcześniej także w NRD i CSRS). Ponadto uczestniczył w nagraniu muzyki do filmu Krzysztofa Gradowskiego "Podróże Pana Kleksa".

Na wspomnianym "Rocku Dla Pokoju" gościnnie zagrał z TSA Nowak - wówczas szef, i niestety wokalista, supergrupy Harley Davidson (Jacek Perkowski później znany m.in. z De Mono i T. Love - g, Bogdan Kowalewski z Maanamu - bg, Jarosław Szlagowski z Lady Pank - dr). Nowak, a także Kapłon, wsparli gościnnie swój pierwszy zespół również na festiwalu w Jarocinie '86 - gdzie TSA, bisując wyjątkowo długo, wyprawiło jubileusz pięciolecia wypłynięcia na szerokie wody. Jednak w roku 1987, po pogrzebie Harleya Davidsona (który nie pozostawił po sobie żadnej płyty), Nowak zdecydował się na powrót do TSA, wypierając z niego Degutisa. Już z nowym-starym gitarzystą grupa wystąpiła na "Metalmanii" w Katowicach (w kilku utworach zagrał jeszcze Degutis), wzięła udział w trasie "Nasz Wspólny Świat", a przede wszystkim podjęła współpracę z Teatrem Muzycznym w Gdyni przy realizacji musicalu "Jesus Christ Superstar" (reżyserowanego przez Jerzego Gruzę), w którym Piekarczyk grał rolę Chrystusa.

"Jesus Christ Superstar" w latach 1987-89 wielokrotnie prezentowany był w kraju, a także w ZSRR, USA i Kanadzie. Udział w tym musicalu stanowił istotę działalności TSA w końcu lat 80., ponieważ przygotowanie własnego nowego programu szło muzykom bardzo opornie, a atmosfera wewnątrz grupy szybko zaczęła przypominać tę z roku 1983. Szklanka pękła w czerwcu 1989 r., kiedy to kwintet miał wystąpić w katowickim "Spodku" na wielkim koncercie z okazji dziesięciolecia Dżemu. Jednak Nowak - od dawna zafascynowany motorami Harley Davidson - uparł się, by muzycy wjechali na scenę na grzbietach tych maszyn, a stanowczy sprzeciw służb porządkowych skłonił go do rezygnacji z udziału w imprezie. Na znak protestu przeciwko postawie kolegi, decyzję o opuszczeniu TSA podjął Piekarczyk.

Działalność grupa wznowiła w roku 1990, i to bez Nowaka, a z Machelem, Niekraszem, Kraszewskim oraz Piotrem Łukaszewskim (g; później IRA) i Januszem "Johnnym" Pyzowskim (voc). Jednak ci muzycy - wobec nie do końca rozstrzygniętych sporów prawnych - już wkrótce musieli posługiwać się nazwą TSA Evolution. W roku 1991 powstało bowiem... "drugie" TSA, tym bardziej nieoczekiwane, że jego liderami byli niedawni adwersarze: Piekarczyk i Nowak, mający do pomocy Adama Walczaka (bg), Dariusza Biłyka (dr) i Pawła Stompora (g; eks-Balls' Power - grupa, do której trafił wokalista po opuszczeniu kolegów dwa lata wcześniej).

Niestety, ta rywalizacja nikomu nie wyszła na korzyść. TSA Evolution nie doczekało się żadnej płyty, TSA - tylko nieudanego "52 dla przyjaciół" (93), gdzie starzy i nowi muzycy bez wdzięku i powodzenia powielali pomysły sprzed lat, czego najlepszym dowodem utwór tytułowy, odwołujący się do pamiętnego "51". Na koncertach Piekarczyka, Nowaka i spółki było już lepiej - np. na festiwalu w Jarocinie '91 czy w warszawskim klubie "Fugazi" - jednak stopniowo zainteresowanie nowym TSA gasło i występy w grudniu '91 w Katowicach i Krakowie, razem z Acid Drinkers i Katem, nie zakończyły się sukcesem. Były to zresztą ostatnie polskie koncerty TSA, na których grupa niejako przekazała koronę królów rodzimego heavy metalu Acid Drinkers. W roku 1992 TSA wstępowało jeszcze w USA, gdzie muzycy rozwiązali zespół.

Spośród członków TSA na rynku muzycznym utrzymał się później tylko Kraszewski - w Skawalker, a następnie w O.N.A. Pozostali zaczęli uprawiać w innych zawodach. Machel i Niekrasz jeszcze pod koniec lat 80. utworzyli grupę Blues Power i dla przyjemności wykonywali z nią w klubach standardy blues-rockowe, okazjonalnie z udziałem Kapłona. Nowak i Piekarczyk osiedlili się w Stanach Zjednoczonych, Degutis w Kanadzie.

Pierwsza próba reaktywowania TSA miała miejsce w 1997 roku. Zaplanowano wtedy wielki koncert na krakowskich Błoniach, w którym mieli wziąć udział wszyscy muzycy kiedykolwiek zespół tworzący. Niestety, do koncertu nie doszło, ze względu na poważny wypadek samochodowy Machela. TSA zebrało się dopiero na jesieni następnego roku, jednak ze starego składu znaleźli się w nim tylko Nowak, Piekarczyk i Degutis - uzupełniani przez basistę Pawła Mąciwodę i amerykańskiego perkusistę Duane'a Clevelanda.

Początkowo zespół działał z wielkim impetem, dając świetnie przyjęte koncerty w Sopocie i Warszawie, których fragmenty trafiły na płytę "Live '98". Później jednak odżyły dawne urazy i animozje. W nagrywanym na płytę "TSA w Trójce - Koncert Akustyczny" koncercie z 16 grudnia 1998 r., nie wziął już udziału Degutis. "TSA w Trójce..." nieco rozczarowało pod względem artystycznym, głównie ze względu na brak starannego przearanżowania materiału (pod tym względem korzystnie wypadała tylko "Wpadka").

Ale już w 1999 roku - roku wydania "TSA w Trójce..." - zespół został zmuszony do występowania pod oficjalną nazwą TSA '99 - ponieważ Machel, Niekrasz i Kapłon pozwali do sądu Nowaka i Piekarczyka. Kiedy jednak konflikt podzielił i dwóch ostatnich, TSA zostało rozwiązane po raz kolejny.

W 2000 roku doszło do sądowej ugody pomiędzy wszystkimi muzykami. Rok później, w dniu 40. urodzin Kapłona (4.05.) w opolskim klubie "Kocioł" odbył się pierwszy koncert TSA w oryginalnym składzie po prawie 18 latach. Muzycy oficjalnie wznowili działalność i zaczęli stopniowo odzyskiwać pozycję sprzed lat.

Zaczął powstawać także nowy materiał. Pierwszy premierowy utwór nosił tytuł "Krew". Jego debiut sceniczny miał miejsce w marcu 2002 roku podczas koncertów w Krakowie i Katowicach. Do studia TSA weszło 12 stycznia 2004 r., a na początku kwietnia odbyła się premiera płyty "Proceder". Na singel wybrano utwór tytułowy, ale na małą płytkę trafiły także nowe "Spóźnione pytania" i utwory promujące reedycje klasycznych albumów: "Bez podtekstów", "Kocica" i "Pierwszy karabin".

Jeszcze przed premierą płyty TSA zagrało trzy ważne koncerty: dwa przed walijską grupą Budgie (w Krakowie i Warszawie) oraz podczas festiwalu Metalmania w Katowicach.

W 2004 roku ukazały się wznowienia klasycznych albumów - m.in.: "Rock'n'roll", "Heavy Metal World" czy "TSA".

W 2000 roku Nowak założył grupę Złe Psy, z którą nagrał płytę "Złe Psy".

(źródło: "Encyklopedia polskiego rocka", wydawnictwo In Rock).

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
biografie

TSA

TSA
TSA

data powstania: 1979

kraj: Polska

gatunek: rock


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

~Szyderca -

to TSA nie jest zespołem heavymetalowym tylko hardrockowym tyle w temacie