Formacja będąca ikoną amerykańskiego thrash metalu nie wyobraża sobie jednak nagrywania nowej płyty bez udziału gitarzysty Jeffa Hannemana, który do dziś poddawany jest intensywnej rehabilitacji po - najprawdopodobniej - ukąszeniu pająka na początku 2011 roku, które spowodowało poważne zakażenie ręki (przeszedł m.in. kilka operacji przeszczepu skóry).
"Jeff był poważnie chory. W wyniku zakażenia bakterie wżarły się w jego ciało, lekarze musieli więc rozciąć go od nadgarstka aż po ramię, oczyścić ranę i zrekonstruować skórę. Czekamy więc, aż poczuje się lepiej i gdy będzie gotowy na sto procent, wróci" - mówił w połowie roku Tom Araya, wokalista Slayera.
"Nie ma mowy, byśmy weszli do studia bez niego. Jest integralną częścią zespołu i potrzebujemy jego muzycznych i kompozytorskich zdolności" - dodał na łamach magazynu "Billboard".
"World Painted Blood", ostatnia studyjna płyta Slayera, miała swą premierę w 2009 roku.
Czytaj także:








~Frantz
czekamy na nowy album.WPB pokazał kto zasiada dumnie na tronie thrash metalu.
~anty
~sys
plytami nie smecic...
~as
trzyma jakiś poziom..
~elmo
~antichrist
niecierpliwością i na płytkę i na koncercik.A Jeffowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »