
Empire Of The Sun mają większe ambicje, niż tylko dostarczenie światu kolejnej udanej płyty (debiut "Walking On A Dream" w ten weekend trafił do naszych sklepów). Credo zespołu brzmi: "Jeśli chcesz zmienić świat, przestań zachowywać się jak reszta świata".
- Chodzi nam o ty, by ludzie zaczęli używać wyobraźni. Stali się oryginalni. Nieważne, czy grasz na gitarze akustycznej czy używasz ProTools. Trzeba być kreatywnym i mieć świeże pomysły. Tylko w ten sposób da się zmienić świat kolorem i melodią. Sztuką - komentuje w rozmowie z INTERIA.PL wokalista duetu Luke Steele.
Starożytny Rzym albo Droga Mleczna
Muzycy (obok Steele'a zespół tworzy znany z Pnau producent i kompozytor Nick Littlemore) podkreślają również, że nie są zespołem w klasycznym rozumieniu tego słowa. Empire Of The Sun chcą być porównywani - tu cytat - "do starożytnego Rzymu albo Drogi Mlecznej". Luke rzuca więcej światła na to intrygujące zestawienie:
- Byliśmy w zespołach przez poprzednie 15 lat. Trochę nam się znudziło to określenie. Bycie muzykiem stało się jak praca w biurze. Grasz koncerty, nagrywasz płytę, projektujesz okładkę, a później przez dwa lata siedzisz w ciasnym autobusie podczas trasy koncertowej. A potem... grasz koncerty, nagrywasz płytę, projektujesz okładkę, a później przez dwa lata siedzisz w ciasnym autobusie podczas trasy koncertowej. I tak dalej.
- Dlatego postanowiliśmy, że Empire Of The Sun będzie jak... film. Zawsze zmierzałem w tym kierunku. Mam też nadzieję, że zapłacą nam za to jak gwiazdom filmowym (śmiech). Na Empire Of The Sun trzeba spojrzeć z innej perspektywy. To nie jest zespół. Kiedy byłeś dzieciakiem, to udawałeś jakąś postać. My właśnie teraz to robimy. I, jak powiedziałem wcześniej, chcemy uderzyć w rynek filmowy. Tam jest kasa - śmieje się Steele.
Makijaż na co dzień
W "udawaniu" ma pomóc efektowny image muzyków. Poza ekstrawaganckimi strojami, muzycy Empire Of The Sun chętnie korzystają z pomocy makijażystów. Jak się okazuje, malowanie oczu weszło im w krew. I to bardzo:
- Od pewnego czasu często chodzę w makijażu. Teraz to już będzie chyba drugi tydzień, kiedy codziennie się maluję. W ten sposób staram się wyrazić siebie. Nie wiem, co ludzie w Polsce robią, by się odróżnić i pokazać. Co ubierają, jakie mają fryzury. Ja postanowiłem nosić makijaż - mówi wokalista.
Jak niesie wieść, Luke Steele przeprowadza wywiady (nawet te telefoniczne) w pełnym kostiumie. Czy to prawda?
- W pewnym sensie. Teraz noszę błękitną szatę, którą kupiłem w Londynie. Podobną do tych, które nosi się w Pakistanie czy Afganistanie - Luke potwierdza pogłoski.
Prawie jak Kylie Minogue
O Empire Of The Sun jest już całkiem głośno w Europie. A jak duet radzi sobie w rodzimej Australii?
- Całkiem nieźle. Właściwie to staliśmy się dosyć znani. Nie, co ja mówię, staliśmy się komercyjnymi, mainstreamowymi artystami! - krzyczy do słuchawki Steele.
Czy tak bardzo "komercyjnymi" jak na przykład Kylie Minogue?
- (śmiech) Prawie. Ktoś mi powiedział, że Kylie uważa nas za bardzo sexy. Rozstała się z tym Francuzem [aktorem Olivierem Martinezem - przyp. AW]... Szkoda tylko, że ja jestem żonaty (śmiech) [z niejaką Jodie, zwaną również Snappy Dolphin - AW].
Niestety, popularność wiążę się jednak nie tylko z faktem bycia dostrzeżonym przez piękną Kylie. Oddajmy głos artyście:
- Ostatnio wyszedłem z córką na lody, a jakiś paparazzo podbiegł i zrobił nam zdjęcie. To chore, przecież ona jest tylko dzieckiem - żali się muzyk.
Na koniec zapytaliśmy Luke'a o jego ulubionego australijskiego artystę muzycznego. Biorąc pod uwagę wcześniejsze wypowiedzi wokalisty, odpowiedź mogła być tylko jedna: "Kylie Minogue!". Cóż, możemy sobie jedynie życzyć, by listy przebojów okupowało mniej piosenek najróżniejszych "Kylie Minogue", a więcej osobliwości w stylu Empire Of The Sun.
Na stronach INTERIA.PL możecie zobaczyć intrygujący teledysk do singla "We Are The People", który nieźle oddaje image'ową ekstrawagancję Empire Of The Sun.
Artur Wróblewski
Sprawdź: Oferty pracy Kraków, Praca Warszawa, Praca Wrocław, Praca Marketing






~ona17 czyli ja;)
to jak można pogadac ponoc udziela wywiadów telefonicznie .?
~mariuszek
ona może być obiektem porządania, bo po prostu może ;) i jest :)
~hałabała
oj jacy żałośni...
~Bartas
Z Całym szacunkiem , ale jednak patrząc na nich... wolałbym żeby było tak jak jest ;D Ale to moje...
~kika
moich " numerow 1 ".
~bony
bo jest sexy..jak najbardziej!!!!
dodaj komentarz »wszystkie wątki »