Przegląd polskich premier płytowych na 2018 rok

Od Michała Szpaka do Borixona i Bonsona. Od starych wyjadaczy mainstreamowej sceny po artystów, którzy raczej w radiu nie zagoszczą. Co przyniesie 2018 rok w polskiej muzyce? Sprawdźcie sami.

Kto w tym roku wydaje płyty?

Lider i peleton

Chwilę myślałem nad tym, kto w naszym polskim pop-piekiełku może być najjaśniejszą gwiazdą tego roku, a odpowiedź była naprawdę prosta - będzie to Dawid Podsiadło. Dawid, wbrew temu co pisały serwisy plotkarskie, wcale nie skończył, czy nawet nie zawiesił kariery, a po prostu zrobił sobie chwilę przerwy od występów w mediach i koncertowania.

Reklama

Nie zamierzał jednak spocząć na laurach (w 2017 roku można było go usłyszeć w duecie z Sokołem w "Świadomym śnie" oraz w coverze T.Love "Bóg") i zaprzestać tworzenia własnej muzyki, którą, wiele na to wskazuje, wyda w 2018 roku.

A że będzie to jeden z bardziej komentowanych, odsłuchiwanych i kupowanych albumów, już teraz nie ma wątpliwości. Dawid w mainstreamie gra w zupełnie innej lidze. Umie przyciągnąć tłumy, a zarazem świetnie trafia w gusta bardziej alternatywnego słuchacza. Radiostacje nie pogardzą jego muzyką (w 2016 roku "W dobrą stronę" był najpopularniejszym polskim numerem w radiach), tak samo jak fani jego koncertami. Zagadką pozostaje, jaki kierunek swojej muzyce wyznaczy Dawid. O poziom jestem spokojny.

Skoro mamy lidera, to kto go będzie gonił? Konkurencja jest spora, ale bardziej będzie starała się wygrać z Podsiadłą w walce o miejsce w radiu niż na Open’erze. Mówimy tutaj m.in. o Michale Szpaku, który intensywnie będzie korzystał z przerwy w "The Voice of Poland" (oczywiście, o ile pojawi się w kolejnej edycji) i który swoim fanom zrobił chrapkę na album singlem "Don’t Poison Your Heart".

Co chwilę przebąkuje się też o powrocie Michała Szpaka na Eurowizję, chociaż wydaje się to mało prawdopodobne. Chęć wystąpienia w europejskim konkursie zgłosiła natomiast Margaret. Ta jednak postanowiła walczyć o wyjazd do Lizbony ze szwedzkimi artystami, czym wzbudziła sporo kontrowersji. W kontekście płyty ważny jest fakt, że wokalistka zaprezentuje w konkursie pierwszy singel "In My Cabana" z nowego albumu. Czy polscy sympatycy Eurowizji po przesłuchaniu piosenki będą żałowali, że Margaret nie reprezentuje Polski? Dowiemy się już wkrótce. Nasza gwiazda na Melodifestivalen wystąpi 10 lutego.

O kolejnych solowych płytach myślą również Cleo, Julia Pietrucha, Lanberry i Honorata Skarbek (która w zeszłym roku zaprezentowała singel "Na koniec świat").

Bardzo możliwe, że w tym roku usłyszymy również drugi album Kasi Moś, która po zakończeniu Eurowizji oraz przygody z programem "Twoja twarz brzmi znajomo", w końcu może skupić się na nagrywaniu nowej płyty. O nowym wydawnictwie mówił także inny uczestnik show Polsatu - Krzysztof Antkowiak.

Wielką niewiadomą są plany wydawnicze Edyty Górniak, która wypuściła w zeszłym roku singla z Donatanem, ale trudno stwierdzić, czy wokalistka pójdzie za ciosem, zwłaszcza, że obecnie zajęta jest trenowaniem uczestników "The Voice Kids".

2018 rok będzie też czasem płyt byłych uczestników "The Voice of Poland". Nad debiutem pracują m.in. Anna Karwan, Marta Gałuszewska, Krzysztof Iwaneczko, Weronika Curyło i Mateusz Grędziński. Swoją debiutancką piosenkę zaprezentowała również Maja Kapłon z projektem Maja i Dandysi. Kolejną próbę zaistnienia w świadomości szerszej publiki podejmie Dorota Osińska.  

Na koniec wspomnijmy też o Krzysztofie Krawczyku, który tak mocno upodobał sobie przerabianie piosenek legend muzyki, że w tym roku usłyszymy jego interpretacje piosenek Johnny’ego Casha. Chociaż pewnie i tak większość postronnych słuchaczy chciałaby, aby w końcu ziściły się marzenia o płycie legendy polskiej estrady z raperami.

Starzy kontra młodzi

Krzysztof Krawczyk posłużył nam w tym tekście jako łącznik z raperami. A rok w polskim hip hopie zaczyna się od mocnego uderzenia. 26 stycznia do sprzedaży trafią bowiem albumy Rasmentalismu (czy Ras może jeszcze swobodniej pływać po bitach Mentosa?) oraz bezpośredniego w słowach i środkach Bonsona (skoro płyta nazywa się "Postanawia umrzeć", to na okładce zobaczymy... nagrobek). Oba krążki już teraz typowane są jako mocni kandydaci do płyty roku.

W tym roku historię tego, jak rodzinna Warszawa stała się tylko jednym z wielu przystanków w trasie, na płycie "Warszawa hotel" opowiedzą Tede i Sir Michu. Niespodzianki szykują także Rado Radosny i Astek z duetu Dwa Sławy. Numerem "To brzmi jak" nieco namieszali w głowach fanom odnośnie tego, jak może wyglądać ich nowy materiał.

Sporą presję w tym roku odczuwać mogą O.S.T.R. i Sokół. Łódzki raper płytą "Życie po śmierci" zawiesił sobie poprzeczkę na niebotycznej wysokości, a wszyscy czekają, aby zobaczyć, czy ją przeskoczy. Ostry, jako doświadczony i zasłużony gracz, może wszystko, ale już nic nie musi. Dlatego tym bardziej warto czekać - to w końcu najlepszy czas na eksperymenty.

Sokół natomiast w bardzo wolnym tempie zbliża się do wydania solowego, długo wyczekiwanego albumu. "Wmawiam sobie, że nikt na moją płytę nie czeka" - mówił nam w zeszłym roku, jednak rzeczywistość jest inna. Wspomniany wyżej "Świadomy sen" rozbudził ciekawość fanów, którzy domagają się w końcu nie przystawek (takich jak chociażby gościnna zwrotka u Rasmentalismu), a dania głównego w postaci płyty.

Swoim tempem nad albumem pracuje również KęKę. Będzie to pierwsza płyta po zamkniętej i rozchodzącej się jak ciepłe bułeczki trylogii "Rzeczy". "Stałem się bardziej, krytyczny, cierpliwy i rzetelny" - zdradził na Facebooku radomianin, który ma zamiar zaskoczyć fanów bardziej przemyślanym krążkiem.

Warto również zwrócić uwagą na powrót Fisza i Emade (ich numer "Zwykły" pod koniec roku wywołał spore zamieszanie) oraz na trzeci album Abla, który zbliża się wielkimi krokami. Fani ulicznego klimatu na pewno ucieszą się ze wspólnej płyty Popka z jego kolegą Pomidorem. Nie zapominamy także o Borixonie i Zeusie. W kategorii płyta obrazoburcza można stawiać spokojnie na Legendarnego Afrojaxa, który zaprosił do współpracy m.in. Tego Typa Mesa i Gospela.

A gdzie zapowiedziana młodość? Powiew świeżość zapewnić mają Bedoes, Żabson, JNR, Penx, Ad.M.a., Beteo, Paweł Bokun, Szpaku oraz PlanBe.

Co w szeroko pojętej alternatywie?

Trudno uznać, która z premier wykonawców spoza głównego nurtu jest wyczekiwana najmocniej. Spore nadzieje nowymi singlami rozbudził Kamp!, który tym razem zamiast długich, elektronicznych kompozycji, postawią na bardziej piosenkową formułę.

Intrygująco zapowiada się pełnoprawny debiut Rosalie., wydany pod szyldem Alkopoligamii. Zmieszanie kilku gatunków, zdolni producenci i dobre teksty, mogą sprawić, że o utalentowanej dziewczynie zrobi się naprawdę głośno.

Podobnie wygląda sytuacja z Polą Rise, która zwiedziła cały świat, aby znaleźć inspiracje do debiutu "Anywhere But Here". Nową płytę promowaną teledyskiem "Imiona tajfunów" zapowiedział także Patrick The Pan.

Konkretne plany płytowe ma również Lao Che. Ich "Wiedza o społeczeństwie" z Karolem Golą z Pink Freud w składzie ukaże się 16 lutego. Jeszcze wcześniej, bo w styczniu, otrzymamy album Bovnika ("Delfina") oraz Krzysztofa Zalewskiego interpretującego Niemena.

Jednak to nie wszystko. Prawdopodobnie w tym roku usłyszymy również o nowych wydawnictwach Sonar, The Dumplings, Marceliny, Skubasa, Misi Furtak (podwójnie - solowo i w projekcie FFRANCIS z Hatti Vatti), Barbary Wrońskiej oraz Bokki, która trafiła pod skrzydła wytwórni PIAS.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje