Joss Stone, Kasia Moś, Pink i nie tylko. Kto rozebrał się dla zwierząt?

Gwiazdy, które żywo interesują się losem zwierząt, są w stanie zrobić naprawdę wiele, aby pomóc im w niedoli. Znane osoby dla nagłośnienia problemu biorą udział w różnych, często kontrowersyjnych kampaniach. Niektóre nawet postanawiają rozebrać się dla sprawy.

Jhene Aiko i jej naga fotografia zrobiona dla PETA. Aiko postanowiła w taki sposób wesprzeć walkę o prawa zwierząt

Kampanie tworzone przez obrońców zwierząt często mają wywołać określony efekt - zszokować, oburzać, prowadzić do dyskusji. Co natomiast potrafi wywołać spore zamieszanie w mediach? Nagie zdjęcia gwiazd.

Reklama

Pod koniec 2015 roku w specjalnej sesji zdjęciowej na potrzeby organizacji PETA udział wzięła brytyjska wokalistka Joss Stone. Piosenkarka pozowała nago, mając całe ciało pomalowane farbami na wzór krokodylej skóry. W ten sposób Stone chciała zwrócić uwagę na problem zabijania tych zwierząt.

"Chociaż nie jestem tak zaprzyjaźniona z krokodylami jak z psami czy końmi, to wiem, że wszystkie zwierzęta są zdolne cierpieć - mówiła Stone i kontynuowała - Mam nadzieję, że kiedy ludzie zobaczą materiał o tym, co dzieje się z krokodylami i aligatorami zabijanymi dla ich skóry, której używa się do produkcji torebek, to dołączą do mnie i wyrzucą dziką przyrodę ze swoich szaf".

To zresztą nie była pierwsza taka akcja w wykonaniu Brytyjki. W 2001 roku gwiazda pozowała nago na tle brytyjskiej flagi, zasłonięta jedynie pluszowym misiem. Tym sposobem wokalistka chciała zwrócić uwagę na problem robienia nakryć głowy dla Gwardii Królewskiej z futra czarnego niedźwiedzia.

"W tej sprawie trzeba zrobić coś więcej. Ministerstwo Obrony musi wreszcie przestawić się na sztuczne futra i mam nadzieję, że akcja PETA, w której wzięłam udział, pomoże w tej decyzji i zapobiegnie niepotrzebnemu zabijaniu zwierząt" - skomentowała wokalistka na łamach "Daily Mail".

Również w 2015 roku dla zwierząt postanowiła rozebrać się Pink. Wokalistka przyłączyła się do akcji "Drop the Fur" ("Zrzuć futro"), w trakcie której celebryci namawiali do niekupowania prawdziwych futer.

"Chciałabym powiedzieć, że nigdy nie miałam na sobie futra. Niestety, przeszłam przez tę samolubną fazę i miałam na sobie parę razy futro. Ale dojrzałam i teraz zupełnie zrezygnowałam z ich noszenia. Chciałabym, żeby wszyscy byli świadomi, jaki horror przeżywają zwierzęta, żeby moda nadążała za panującymi trendami. Marzę o tym, by osoby noszące futra zostały ugryzione w tyłek przez zwierzęta, których futra noszą na plecach" - mówiła "US Weekly" wokalistka.

W ramach promocji akcji gigantyczny billboard z Pink zawisł na Times Square w Nowym Jorku, jednym z najbardziej popularnych miejsc na świecie.

W bardzo podobnej akcji w 2016 roku udział wzięła amerykańska wokalistka Jhene Aiko.

"Jako ludzka istota, mamy siłę, aby mówić w imieniu zwierząt. One nie porozumiewają się naszym językiem, więc czuję, że w naszym obowiązku jest im pomagać i dawać im głos. Zwierzęta mają uczucia. Mają dusze i emocje. Sposób, w jaki zabijane są dla futer, jest wyjątkowo niehumanitarny" - mówiła.

Aiko to jedna z ostatnich gwiazd, które zgodziły się na rozbierane sesje, aby włączyć się do pomocy i nagłośnić problem niehumanitarnego traktowania zwierząt. Oprócz wymienionych wokalistek w nagich kampaniach udział brali m.in.: Steve Aoki, Waka Flocka Flame, Tommy Lee, grupa The Go-Go’s, Dave Navarro, zespół Danity Kane, Duff McKagan.

Jak wygląda natomiast walka w taki sposób w naszym kraju? W zeszłym roku na rozebraną sesję zdjęciową dla magazynu "Playboy" zdecydowała się Kasia Moś. W ten sposób piosenkarka chciała zwrócić uwagę na problem nieprzestrzegania praw zwierząt oraz na przebywające w schronisku psy.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: Joss Stone | Jhene Aiko | Pink | Kasia Moś

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje