Father John Misty "Pure Comedy": Taylor Swift, narkotyki i nie tylko

Niektórzy uważają go za dziwaka, jeszcze inni widzą w nim zdolnego tekściarza, a może nawet następcę takich twórców jak Bob Dylan i Neil Young. Father John Misty w kwietniu powrócił z nowym albumem "Pure Comedy", chociaż, jak sam przekonuje, w wielu przypadkach nie jest mu do śmiechu.

Father John Misty na "Pure Comedy" ma sporo do powiedzenia

Father Jonh Misty, czyli Joshua Tilman to były perkusista grupy Fleet Foxes. W  2013 roku zadebiutował solowo płytą "The History of Caves", a prawdziwy rozgłos zdobył dwa lata później za sprawą świetnie przyjętego albumu "I Love You, Honeybear" (promował go m.in. na Open'er Festivalu). W kwietniu artysta powrócił z płytą "Pure Comedy", na której znalazło się 13 utworów, a niektóre z nich jeszcze przed premierą materiału wywołały spore zamieszanie.

Seks w wirtualnej rzeczywistości z Taylor Swift

Reklama

Jednym z singli promujących nowy album FJM był utwór "Total Entertainment Forever", w którym na początku padają słowa o seksie z Taylor Swift w wirtualnej rzeczywistości. Jeszcze zanim media podniosły krzyk, że Father skandalem z wokalistką w tle próbuje zdobyć popularność, muzyk wyjaśnił, o co mu tak naprawdę chodziło.

"Nie chcę, żeby to przytrafiło się Taylor Swift. To najgorsze, co mogę pomyśleć. Jednak to się już dzieje. Internet miał być informacyjną utopią, gdzie każdy może mieć głos i wszyscy jesteśmy połączeni, a zamienił się w pornografię, za którą podąża jedynie oburzenie. Nowe narzędzia reprezentują pewien postęp, ale jeśli posiadając najnowsze technologie, wciąż zachowujemy się jak maniacy opętani pożądaniem, to czy naprawdę go osiągnęliśmy?" - mówił w rozmowie z "Exclaim".

Zapytany przez "Rolling Stone", czy zdawał sobie sprawę, w co pakuje się, gdy pisał o wokalistce w tym kontekście, odpowiedział, że inaczej nie zwróciłby uwagi na palący problem, a ponadto nikt inny nie rymował mu się z Occulus Rift.

"Nie spałem z powodu tego, co wymyśliłem. Wykonałem w swojej głowie każdą możliwą akrobatykę, aby zmienić ten tekst, jednak musiałem go zaśpiewać" - mówił Father, dodając, że każdy kto skupił się tylko na seksie z Taylor Swift w jego piosence, jest ignorantem.

Sprawdź tekst utworu "Total Entertainment Forever" w serwisie Teksciory.pl!

Wokalista dodał również, że jeżeli ktoś nie widzi różnicy między tekstem jego a Kanye Westa z "Famous" (West rapował w utworze, że mógłby uprawiać seks z Taylor Swift i sprawił, "że ta dzi*ka stała się sławna"), to nie ma pojęcia, o czym mówi.

Sprawdź tekst utworu "Famous" w serwisie Teksciory.pl!

Donald Trump

Father John Misty na "Pure Comedy" postanowił mocniej przemycić akcenty polityczne i religijne. Wśród tematów, które muzyk eksplorował, był również pośrednio wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA. Zresztą podobizna głowy największego mocarstwa na świecie pojawiła się także m.in. w teledysku do piosenki "Pure Comedy".

W rozmowie z Zanem Lowe artysta opowiadał, że w momencie, gdy Trump odbierał nominację na kandydata na prezydenta z ramienia Partii Republikańskiej, przewidywał problemy. Wszystko z powodu pasywnej postawy jego przeciwników. W "Rolling Stone" muzyk zwracał uwagę natomiast na działanie prawicowego elektoratu.

Sprawdź tekst utworu "Pure Comedy" w serwisie Teksciory.pl!

"Przez ponad 20 lat myśleliśmy, że konserwatyści to moralni, surowi i oszczędni ludzie, którzy wierzą w godność i wolność słowa. Gdy pojawił się Donald Trump, zobaczyliśmy, że żaden z nich nie przestrzega swoich zasad. Oni (konserwatyści - przyp. red.) będą oklaskiwać go, kiedy będzie wyrzucał miliony fikcyjnych dolarów w ekonomię, rozwijał przemysł militarny oraz zmniejszał podatki dla najbogatszych. On nie jest chrześcijaninem. To pokazuje, że centralnym punktem światopoglądu tych ludzi jest kult niechęci" -  mówił muzyk w rozmowie z "Roling Stone".

Pisanie tekstów dla Lady Gagi i Beyonce

Father John Misty miał okazję pisać teksty dla Beyonce ("Hold Up") oraz Lady Gagi ("Come To Mama"). Jednak, jak sam przyznał, nie zrobił tego, gdyż chciał zabłysnąć lub odczuwa sympatię do którejś z wokalistek.

"Każdy przeciętny człowiek wyobraża sobie, że piosenka powstaje w studiu, gdzie wszyscy pracujący nad nią ludzie spotykają się, a kontrolę nad nagraniami ma gwiazda. Nawet gdy dociera do nich, że ktoś napisał jakiś tekst, są przekonani, że to tylko drobny fragment. To interesujące, kiedy fani dowiadują się, że ktoś mniej lub bardziej hurtowo pisze im przeboje. Robią się wściekli. To, co dostrzegłem to fakt, że muzyka pop jest osadzona w feminizmie, jednak same kobiety traktowane są w fatalny sposób" - mówił Joshua Tilman.

Muzyk dodał, że zna pół tuzina wokalistek, które traktowane są w przemyśle muzycznym jak bydło. "W latach 90. ludzie z branży zdecydowali, że nie chcą pracować z muzykami, bo są wrzodem na du*ie. Oni zorientowali się: 'Potrzebujemy osób, które marzą o zostaniu gwiazdą popu. Nie takich, którzy pracują nad muzyką, ale tych, którzy zgodzą się na wszystko'. Feminizm w branży jest produktem ubocznym tego myślenia" - mówił.

W rozmowie z Pitchforkiem FJM stwierdził natomiast, że gwiazdy popu są tylko i wyłącznie niewolnikami, a utwory dla Beyonce i Gagi napisał dlatego, że obie wokalistki dzięki menedżmentowi usłyszały jego muzykę i w odpowiedzi poproszono go o współpracę.

Sprawdź tekst utworu "Hold Up" w serwisie Teksciory.pl!

LSD

Father John Misty nie kryje się również z zażywaniem LSD. Przyznał, że przed swoim występem w "Saturday Night Live" również przyjął narkotyk. Muzyk zdradził, że w taki sposób radzi sobie z depresją. Zapytany przez dziennikarza, czy terapeuta nie przepisał mu leków na jego problemy, potwierdził i odpowiedział, że gdyby je przyjmował, musiałby zrezygnować z picia alkoholu.

****Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: Father John Misty

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje