Boy George: Szczęśliwy i kłopotliwy chłopiec

Urodzony 55 lat temu George Alan O'Dowd do historii popkultury przeszedł jako Boy George. Brytyjski wokalista od prawie czterech dekad nie daje o sobie zapomnieć - nie tylko dzięki swoim przebojom.

Przeboje to głównie zasługa dowodzonej przez siebie grupy Culture Club, jednej z najpopularniejszych i wpływowych zespołów lat 80. w Wielkiej Brytanii. W latach 1982-86 formacja umieściła osiem singli w Top 10 brytyjskiej listy, z czego "Do You Really Want to Hurt Me" i "Karma Chameleon" trafiły na sam szczyt.

Reklama

Sprawdź tekst utworu "Do You Really Want to Hurt Me" w serwisie Teksciory.pl!

W Culture Club spełniał nie tylko muzyczne ambicje. Boy George zaangażował się w romans z perkusistą Jonem Mossem; romans ten był ukrywany przed innym muzykami zespołu. Był to związek jak z wenezuelskiej telenoweli: pełen dramatycznych uniesień, miłości, pożądania i nienawiści, która często przeradzała się w fizyczną przemoc. Choć wokalista na siłacza nie wygląda, to jednak potrafił złamać palec u ręki swego kochanka. Innym razem znokautował Mossa... butelką po coca-coli.

Napięcie podsycał fakt, że perkusista Culture Club był biseksualistą i poza związkiem z Boyem George'em miał przelotne romanse z kobietami. Co na to frontman zespołu? Zabronił muzykom zabieranie w trasę koncertową dziewczyn. Uwaga miała się skupiać na nim i tylko na nim. Po latach George przyznał, że wiele piosenek zespołu opowiada o jego relacji z Mossem.

Dowiedz się więcej na temat: Boy George

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje