45 lat od debiutu ZZ Top: Nie zawsze mieli brody

Teksańskie kapelusze, okulary słoneczne i długie brody - taki wizerunek towarzyszy liderom grupy ZZ Top od lat. Mało kto już pamięta, że Billy Gibbons i Dusty Hill nie wyglądali tak zawsze.

Dusty Hill i Billy Gibbons (ZZ Top) - najsłynniejsi brodacze w historii rocka

Działające nieprzerwanie od 1969 roku trio ZZ Top tworzą wyglądający jak bliźniacy dwaj brodacze: Billy Gibbons (wokal, gitara) i Dusty Hill (wokal, bas) oraz raczej zawsze ogolony - czasem nosił wąsa - perkusista Frank Beard (jego nazwisko to po angielsku... broda).

Reklama

Początki formacji to zmiany składu, komponowanie pierwszych utworów i poszukiwanie zainteresowanych wydawców. W 1970 r. zespół podpisał kontrakt z brytyjską London Records i wówczas na dobre ruszyły prace nad debiutanckim albumem.

Materiał na płytę nazwaną po prostu "ZZ Top's First Album" (wydana została 45 lat temu, 16 stycznia 1971 r.) nagrano w Robin Hood Studios w Tyler w Teksasie. Za produkcję odpowiadał menedżer grupy i przyjaciel Gibbonsa - Bill Ham, który z zespołem pracował aż do 1996 r. Ham był także współautorem połowy utworów z debiutu, a w późniejszych latach współodpowiadał za ikoniczny wizerunek teksańskiego tria.

Już na debiucie znalazły się podwaliny charakterystycznego stylu ZZ Top: mieszanka boogie, southern rocka, bluesa i hard rocka okraszona humorystycznymi tekstami pełnymi seksualnych podtekstów i dwuznaczności. Z tego albumu wydano tylko jednego singla "(Somebody Else Been) Shaking Your Tree", który jednak przeszedł kompletnie niezauważony. Furory nie zrobiła też cała płyta - dotarła zaledwie do 201. miejsce na liście "Billboardu".

Sprawdź tekst "(Somebody Else Been) Shakin' Your Tree" w serwisie Teksciory.pl!

Popularność grupy zaczęła rosnąć od trzeciej płyty "Tres Hombres" (1973). Przez prawie pięć dekad działalności formacja sprzedała ok. 50 mln płyt (z czego ponad 10 mln przypada na "Eliminator" z 1983 r. z przebojami "Gimme All You Lovin'" czy "Legs"). W 2004 roku została wprowadzona do Rockandrollowego Salonu Sław. Dotychczasowy dorobek zamyka "La Futura" z 2012 r.

Na zdjęciach z początku kariery można zobaczyć gładko ogolonego Gibbonsa; Hill też dopiero co zaczął zarastać. W połowie lat 70. dwaj muzycy nosili jeszcze dość krótki zarost. Długie brody to w dużej mierze zasługa przypadku.

Pod koniec lat 70. po dłuższych wakacjach muzycy zostali zaproszeni na spotkanie przez menedżera. Tak po latach opisał je Billy Gibbons: "Wszedłem do pokoju i spojrzałem na faceta, którego wydawało mi się, że znam. Moja broda zarosła do rozmiarów wycieraczki i wtedy zdałem sobie sprawę, że tak samo zrobił Dusty".

Od tego czasu zarost liderów stał się jednym z ich znaków firmowych. Do tego stopnia, że w połowie lat 80. muzycy ZZ Top otrzymali od Gilette ofertę 1 mln dolarów za zgolenie swoich bród. Ta propozycja została jednak zdecydowanie odrzucona.

"Nawet uwzględniając inflację, nie jest to porywająca kwota. Perspektywa zobaczenia się lustrze całkowicie ogolonym jest zbyt bliska filmom z udziałem Vincenta Price'a [słynny aktor z filmów grozy]. Nie ma co rozpamiętywać takiej perspektywy, bez względu na wynagrodzenie" - mówił Billy Gibbons.

Dowiedz się więcej na temat: Zz Top

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje