Reklama

Wszystko jest "made in China"

Pomiędzy indie rockiem a eksperymentalną elektroniką - w tych obszarach muzycznych porusza się rosyjska grupa Everything Is Made In China, która w środę (3 lutego) rozpoczyna trasę koncertową po naszym kraju.

Polscy słuchacze mogą pamiętać Everything Is Made In China z występu ostatniej edycji Festiwalu Open'er w Gdyni.

Rosjanie w swojej ojczyźnie uznawania są za jeden z najciekawszych indie rockowych zespołów. Szczególną sławą cieszą się ich występy na żywo, a to za sprawą m.in. fantastycznej oprawy wizualnej o którą dba VJ i grafik MODEST, autor oprawy graficznej i okładki debiutanckiego albumu "4".

W maju 2007 roku grupa miała już wystarczająco dużo materiału, by nagrać swój pierwszy album. Był jednak pewien problem - w Moskwie akurat nie było wolnego studia nagraniowego, które byłoby gotowe do pracy przy tego rodzaju muzyce, a na dodatek wszyscy producenci zajmujący się gatunkiem indie byli już zaangażowani w inne projekty.

Reklama

Zespół postanowił jednak nie czekać i rozejrzeć się za studiem gdzieś na świecie. Z wielu propozycji wybrali kanadyjskie "Chemical Sound" studio w Toronto. Pracowali z Deanem Marino i Jayem Saldovski - akustykami, którzy są autorami sukcesu takich formacji jak Godspeed You!, C'mon, Attack In Black czy Tokio Police Club.

Oto rozpiska polskich koncertów Everything Is Made In China:

3.02 - Warszawa, Hard Rock Cafe
4.02 - Sopot, Papryka
5.02 - Poznań, W Starym Kinie
6.02 - Opole Lubelskie, Film Offo Festiwal
8.02 - Wrocław, Jazz Club Rura
9.02 - Kraków, Pod Jaszczurami.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Indie | China
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy