Armia: Po angielsku i z Brylem!

Już 20 listopada ukaże się nowy album grupy Armia, inny niż wszystko, co drużyna Tomasza Budzyńskiego proponowała do tej pory. "Freak" to nowa muzyka, anglojęzyczne teksty i muzycy, których od wieków w zespole nie było - Robert Brylewski i Sławomir Gołaszewski.

"Freak" to album szczególny, choćby dlatego, że na płycie zespołu - po kilkunastu latach przerwy - znów słychać gitarę i głos Roberta Brylewskiego. Gościnnie na krążku występuje też inny współzałożyciel Armii - Sławomir Gołaszewski, a także Marek Pospieszalski. Album nagrywano w studio Roberta "Litzy" Friedricha.

Reklama

Po doskonale przyjętym albumie "Der Prozess", nowy materiał zespołu Tomasza Budzyńskiego przynosi znaczącą zmianę stylistyczną i brzmieniową. To płyta anglojęzyczna, a obok gęstych gitar (oprócz Bryla grają na nich też Paweł Klimczak i Rafał "Frantz" Giec), mocnej sekcji (tradycyjnie - "Dr.Kmieta" i "Krzyżyk") oraz charakterystycznej waltorni, słyszymy m.in. saksofon i akordeon.

"Mroczne rytualne pieśni wzbogacają tu drapieżne brzmienia jazzowe, hardcore'ową energię kontrują tony progrockowe, elementy współczesnego garażowo-rockowego grania kontrastują w hipnotycznymi psychodelicznymi pasażami" - czytamy w notce przygotowanej przez wydawcę płyty, firmę Isound.

"Na Freak słychać The Swans i King Crimson, White Stripes i Pink Floyd, Johna Zorna i The Ex, Can ale też wyraźną słowiańską nutę" - reklamuje label.

Przeczytaj również:

"Czad, Kafka, czyli straszny album"

Dowiedz się więcej na temat: Armia | Sławomir Gołaszewski | sławomir | muzyka | nowy album | armia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje